Polskie Towarzystwo Medyczne w Mołdawii

Lato w Bielcach

 

14 czerwca, po powrocie z Kongresu, wyjechałam z dziećmi St. Dom Polski w Bielcach na wspaniałą wycieczkę w stepe Akkermańskie śladami Mickiewicza, organizowaną przez nasze p. nauczycielki języka polskiego P. Wandę Burek i P. Annę Szarek . Zwiedziliśmy naszą starą twierdze Akkerman, moldawska nazwa jest Cetatea Alba(co znaczy biała twierdza), ją wybudowal moldawski gospodarz Alexandru cel Bun jeszcze w XIVw. Potem ją zdobyli turki i300lat trzymali, zmienili nawet nazwe na Akkerman(co też znaczy biała twierdza). Ta twierdza stoi na limanie Dnestrzowskim, a w okolicach pod ziemią leży antyczne miasto Tyra, które w tym roku śpełnia 2000 lat, tam teraz pracują archeolodzy. Po II wojnie to wszystko należy do Ukrainy. Adam Mickiewicz podróżował w stepach Akkermańskich i też zwiedził tą starą twierdze a potem popisywał swoje sonety. . 

Skończyliśmy wycieczkę nad Morzem Czarnym, gdzie dzieci ładnie się opalili. Sponsorowała nam ten wyjazd Wspólnota Polska z Krakowa.

Na lipiec jest zaplanowany wyjazd dzieci, chorych na astmę, do Kaczycy, jest w Rumunii taka wieś, gdzie się obiawiła Matka Boska, tam stoi stary kościół i jest Dom Polski. A jeszcze tam jest stara kopalnia soli, gdzie nasze chore dzieci będą spędzać kilka godzin na dobę, żeby oddychać tym powietrzem i są góry i las i czyste powietrze i źródła z wodą mineralną, wspaniale krajobrazy i kompaktnie mieszkająca duża liczba Polaków, którzy uprzejmie zgodzili się, przyjąć nasze dzieci z biednych rodzin.

Dzieci z tych rodzin, których stało się na to, żeby zrobić paszporty zagraniczne, udają się do Polski na kolonie.

A my zostajemy ze swymi podopiecznymi z Hospicjum. W lipcu zaplanowaliśmy 2 imprezy dobroczynne na cele Hospicjum:

Wieczór Polskiej muzyki klasycznej (organizujemy razem z Klubem Biznesmenów Polskich)  i

Wielką Wyprzedaż Letnią (będziemy sprzedawać swoje używane letnie rzeczy, kapeluszy, okulary i t.d., które leżą w szafach i przeszkadzają. )

Mam nadzieje że wszystko nam się uda.

Już arendowałam pomieszczenie dla gabinetu medycznego na Nowych Bielcach, wkrótce zaczniemy tam pracować, chociaż brakuje nam sprzętu medycznego. Szukamy pomieszczenia dla przychodni, ale bez sprzętu medycznego niema sensu go wynajmować.

O wyjeżdzie na urłop nie możemy nawet marzyć, ponieważ po jednotygodniowym strajku otrzymaliśmy tylko swoją pensje za luty i obietnice że we wrześniu już będziemy otrzymywać regularnie, ale do września pensja jest „zamrożona”, tak że musimy pracować dalej za darmo.

O sierpniu napiszę za innym razem.

 

Andżela Bogucka.