Marek Towalski

Subject: 
-> cz.1 USTAWA przeciw POLONII - info...
Date: Tue, 18 Jul 2000 10:24:55 +0100
From: marek.towalski@itergo.com
To: Z.Kostecki@t-online.de

Szanowny Panie Kostecki,
niniejszym przesylam ponizszy tekst dotyczacy obaw Polonii z podwojnym
obywatelstwem. Bycmoze ma Pan mozliwosc pozytywnie wplynac w ramach
interesow Polonii,
z powazaniem,
Towalski


29 czerwca Sejm uchwalil nowa ustawe o obywatelstwie. Znalazl sie w niej
przepis mówiacy, ze obywatel polski nie moze byc jednoczesnie uznawany
przez wladze RP za obywatela innego panstwa. Zdaniem MSWiA chodzi o to, by
uniemozliwic manipulowanie obywatelstwem - ktos móglby pokazywac
paszport polski przy zakupie ziemi w naszym kraju, a paszport obcy przy
powolaniudo polskiego wojska.

Przepis nie zakazuje posiadania podwójnego obywatelstwa. Oznacza
jedynie, ze w czasie pobytu w Polsce taka osoba bedzie traktowana wylacznie jako
obywatel polski i musi sie poslugiwac polskimi dokumentami.

Niemal identyczny przepis znajduje sie w ustawie o obywatelstwie z 1962
r. Jednak po 1989 r. przepis ten w zasadzie nie byl stosowany i Polacy z
zagranicy przyjezdzali do naszego kraju albo jako obywatele polscy, albo
jako cudzoziemcy. Ostatnio Straz Graniczna zaczela zadac od Polaków z
podwójnym obywatelstwem okazywania polskiego paszportu na granicy.
Równiez nasze konsulaty przestaly polskim emigrantom wbijac wizy do
zagranicznych paszportów. Dla Polonii jest to znaczne utrudnienie, gdyz chcac
przyjechac do Polski, trzeba wystapic o wydanie polskiego paszportu.

Polak - obywatel USA - nie moze tez powrócic do USA, pokazujac polski
paszport, jesli nie ma w nim amerykanskiej wizy. A wizy nie dostanie, bo
ambasada USA nie wydaje wiz wlasnym obywatelom. Zdaniem Jaroslawa
Mojsiejuka, dyrektora departamentu spraw obywatelskich MSWiA, w takim
przypadku sluzby graniczne powinny respektowac amerykanski paszport
obywatela polskiego. Mojsiejuk przyznaje jednak, ze ta sytuacja nie jest
jasno opisana w ustawie. Resort moze doprecyzowac przepisy w toku prac
nad ustawa w Senacie.

Czesc 2

Subject: 
-> cz.2 USTAWA przeciw POLONII - polemika...
Date: Tue, 18 Jul 2000 10:27:01 +0100
From: marek.towalski@itergo.com
To: Z.Kostecki@t-online.de

Szanowny Panie Kostecki,
niniejszym przesylam ponizszy tekst dotyczacy obaw Polonii z podwojnym
obywatelstwem. Bycmoze ma Pan mozliwosc pozytywnie wplynac w ramach
interesow Polonii,
z powazaniem,
Towalski

Ustawa w Polonie

Jan Kowalski z Chicago, urodzony w rodzinie polskich imigrantów,
zostanie wpuszczony do Polski z paszportem amerykanskim. Gdy natomiast, wracajac
do USA, okaze ten paszport na lotnisku w Warszawie, zostanie ukarany
grzywna i nie wejdzie do samolotu.

Przed kilkoma dniami powrócilem z kraju do Stanów Zjednoczonych i
zastalem spolecznosc polsko-amerykanska w nastroju konsternacji i rozgoryczenia.
Zapoznawszy sie na wniosek rzadu ze sprawozdaniami prasowymi na temat
Ustawy o obywatelstwie polskim - uchwalonej 29 czerwca przez Sejm prawie
jednomyslnie, przy zaledwie dwóch glosach sprzeciwu i dwóch
wstrzymujacych sie - zrozumialem, ze oburzenie jest uzasadnione. Nowa ustawa
uderza nie tylko w Polonie amerykanska, ale takze w zywotne interesy naszego kraju.

W Stanach Zjednoczonych ustawa odebrana zostala jako akt represyjny i
przejaw niewdziecznosci. Polonia amerykanska, poprzez swój wplyw na
prezydenta Woodrowa Wilsona, przyczynila sie do odzyskania przez Polske
niepodleglosci w 1918 r. W latach zimnej wojny stala sie grupa nacisku w
duchu wspierania przez USA naszych aspiracji do wolnosci i demokracji. W
1990 r. Polonia pomogla pokonac opory zjednoczonych Niemiec wobec
uznania granicy na Odrze i Nysie za ostateczna. Ostatnio przyczynila sie do
ratyfikacji przez Senat USA (przygniatajaca wiekszoscia glosów)
przyjecia Polski do NATO. Obecnosc w Stanach Zjednoczonych 10 mln obywateli
amerykanskich polskiego pochodzenia i ich wplyw na polityke
supermocarstwa jest dla Polski waznym atutem, którego oslabiac nie wolno.

Co wiecej, Amerykanie polskiego pochodzenia, odwiedzajac kraj swoich
przodków, stanowia dla Polski jedno z waznych zródel naplywu dewiz i
dochodów przemyslu turystycznego. Ci zas, którzy powracaja na stale,
przywoza ze soba kapital, oszczednosci albo renty. Nie lezy w naszym
interesie utrudnianie Polakom na obczyznie odwiedzin macierzystego
kraju, które wzmacniaja ich poczucie wiezi z Polska.

Jak za PRL
Polskie placówki konsularne postawione zostaly w sytuacji niezwykle
trudnej, bo nie konsultowano z nimi nowej ustawy. Dzis usiluja tlumaczyc, ze
ustawa jest falszywie interpretowana. Niestety, jej pelny tekst nie zostal
rozeslany do prasy polonijnej. Ludzie opieraja sie z koniecznosci na
wykladni placówek konsularnych. Oswiadczenie jednego z konsulów, ze
prawo jest prawem, mija sie z faktem, ze chodzi wlasnie o to, jakie prawo
zostalo uchwalone, a nie o wykonywanie prawa.

Prawo o obywatelstwie wprowadzone zostalo w czasach Gomulki, kiedy
obywatele byli traktowani jako wlasnosc panstwa "ludowego", a Polaków na
Zachodzie - w szczególnosci obywateli USA - uwazano za potencjalnych wrogów
PRL. Stad wziely sie przepisy, by nie uznawac podwójnego obywatelstwa osób
pochodzenia polskiego. Polak zyjacy za granica nie mial odwagi odwiedzic
ojczystego kraju inaczej niz z paszportem panstwa swego osiedlenia, co zapewnialo
mu ochrone przed bezpieka. Tym sie tlumaczy masowe zabiegi o obywatelstwo
amerykanskie przed rokiem 1989.

Po odzyskaniu niepodleglosci ustawa nie zostala zmieniona, ale do
niedawna interpretowana byla w sposób na tyle liberalny, ze nie stwarzala
zadnych problemów. Teraz, bez zadnego przekonujacego powodu, wprowadza sie 
nowa ustawe, uniemozliwiajaca liberalne interpretowanie restrykcyjnego prawa
z czasów Polski Ludowej.

Oznacza to w praktyce, ze obywatel amerykanski, którego rodzice (albo
jedno z rodziców) byli kiedys obywatelami polskimi, traci na czas pobytu w
kraju ojczystym obywatelstwo amerykanskie, jak równiez opieke amerykanskich
placówek konsularnych, i podlega wylacznie prawu polskiemu. Moze tego
uniknac jedynie pod warunkiem, ze przed przyjazdem do Polski
przeprowadzi zmudne formalnosci zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego.
Poslugiwanie sie przez polskiego Amerykanina paszportem USA po przekroczeniu 
granicy RP bedzie naruszeniem prawa karanym grzywna.

Jan Kowalski z Chicago, urodzony tam w rodzinie imigrantów, zostanie bez
zadnych trudnosci wpuszczony do Polski za okazaniem paszportu
amerykanskiego. Jesli natomiast w drodze powrotnej do Stanów
Zjednoczonych okaze tenze paszport amerykanski na lotnisku w Warszawie, moze byc
ukarany grzywna i nie bedzie wpuszczony do samolotu, dopóki nie wystara sie o
polski paszport, uisciwszy oplaty paszportowe i notarialne. Niezaleznie od
grzywny utraci tez bilet lotniczy. Zas formalnosci zwiazane z uzyskaniem lub
zrzeczeniem sie obywatelstwa moga potrwac nawet rok.

Jeden z urzedników konsularnych, powszechnie lubiany i znany ze swej
uczynnosci, w wywiadzie udzielonym prasie polonijnej przyznal, ze
"teoretycznie" nawet wnuk polskich emigrantów moze byc uznany za
obywatela polskiego po wyladowaniu na Okeciu. Pocieszal jednak, ze sprawdzanie
pochodzenia przez urzedników kontroli paszportowej jest w praktyce
niemozliwe. W gre wchodzic moze tylko kontrola wyrywkowa. Innymi slowy,
decyzja nalezec bedzie do urzednika sprawujacego kontrole paszportów.
Otwiera to nieograniczone pole do naduzyc i lapówek.

Ustawa na wakacje
Wsród Polonii powstaly obawy, ze odwiedziny macierzystego kraju moga byc
zwiazane z jakims nieokreslonym ryzykiem i trudnosciami. Oburzenie
wywolaly próby uzasadnienia ustawy tym, ze podwójne obywatelstwo jest
wykorzystywane przez przestepców. W ten sposób obciaza sie Polaków za granica
zbiorowa odpowiedzialnoscia za naduzycia popelniane przez jednostki. Komputery
pozwalaja dzis zidentyfikowac niepozadanego cudzoziemca na granicy w
ciagu dwóch minut.

Departament Stanu USA zapewnia, ze nowa ustawa nie zmieni tolerowania
przez Stany Zjednoczone podwójnego obywatelstwa. Kongres moze jednak zmienic
ustawodawstwo, jesli - co nie daj Boze - obywatelowi amerykanskiemu
przydarzy sie w Polsce cos zlego i nie bedzie mógl sie odwolac do
placówek konsularnych USA.

Gdyby kiedykolwiek Amerykanie polskiego pochodzenia staneli wobec
koniecznosci wyboru miedzy obywatelstwem amerykanskim a mozliwosciami
podrózowania do Polski, wiekszosc wybierze to pierwsze. Trzeba pamietac,
ze - slusznie lub nieslusznie - w oczach przecietnego Polaka na
obczyznie Polska wciaz nie jest krajem w pelni stabilnym i bezpiecznym.

Ustawa uchwalona zostala na progu wakacji, gdy amerykanscy Polacy
wybierajacy sie na lato do Polski maja juz wykupione bilety lotnicze,
zarezerwowane hotele albo goscine w rodzinie czy u przyjaciól. Nikt
dotychczas nie wyjasnil, ze ustawa nie jest jeszcze prawomocna - moze
byc odrzucona przez Senat albo zawetowana przez prezydenta RP. Jesli sie tak
stanie, Aleksander Kwasniewski zdobedzie sobie malym kosztem wdziecznosc
i poparcie spolecznosci polsko-amerykanskiej.

Trzeba dodac, ze ani rzad, ani wlasciwa komisja sejmowa nie usilowaly
zasiegnac opinii dzialaczy polonijnych czy chocby ambasad i placówek
konsularnych. Ustawa uchwalona zostala pospiesznie i prawie jednomyslnie
przez Sejm, chyba bez zastanowienia sie nad jej konsekwencjami.

Z paszportem USA
A teraz pro domo sua. W latach 70. przyjalem obywatelstwo amerykanskie,
bo tylko z tej pozycji moglem skutecznie sluzyc Polsce. Jako cudzoziemiec
nie móglbym stac sie konsultantem Bialego Domu i prowadzic lobbingu w
Kongresie.
Poczuwam sie do obowiazku lojalnosci wobec Stanów Zjednoczonych, bo nie
widze zadnych sprzecznosci miedzy dazeniami Polski i USA. Przeciwnie,
Stany Zjednoczone byly w latach zimnej wojny jedynym sprzymierzencem aktywnie
popierajacym polskie dazenia do niezaleznosci i wolnosci - chocby przez
ufundowanie Rozglosni Polskiej RWE. Gdyby zas do takich sprzecznosci
doszlo - jak sie to, niestety, stalo w Jalcie i Poczdamie - jako
obywatel amerykanski mialbym nie tylko prawo do protestu, ale takze mozliwosc
mobilizowania masowego sprzeciwu.

Bylem jednym z tych, którzy w nagrode za swa dzialalnosc otrzymali w
1990 r. z rak ambasadora Kazimierza Dziewanowskiego paszport obywatela RP. Nie
osiagnelibysmy niczego bez goracego sentymentu i zaangazowania Polonii.
I dlatego, przez solidarnosc i wdziecznosc dla spolecznosci
polsko-amerykanskiej, przy nastepnych odwiedzinach kraju - zarówno przy
wjezdzie, jak i wyjezdzie z Polski - bede sie poslugiwal paszportem USA.

Czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji? Moze trzeba bylo zaczekac z
ustawa o obywatelstwie do chwili, gdy uchwalona zostanie Karta Polaka,
zapewniajaca pelne prawa obywatelskie tym rodakom na obczyznie, którzy poczuwaja
sie do polskosci i spelniaja kryteria polskosci?

Stosowanej do niedawna praktyki tolerowania podwójnego obywatelstwa nie
nalezalo zmieniac bez zapewnienia Polakom zyjacym poza granicami panstwa
niezbednego czasu, jakiego wymaga dokonanie wyboru i spelnienie
formalnosci zwiazanych badz to ze zrzeczeniem sie obywatelstwa, badz tez z
uzyskaniem polskiego paszportu.

JAN NOWAK-JEZIORANSKI *

* Jan Nowak-Jezioranski (ur. 1913) - dzialacz polityczny i polonijny,
publicysta. W latach 1952-76 dyrektor Rozglosni Polskiej Radia Wolna
Europa
....
Czesc 3

Subject: 
-> cz.3 USTAWA przeciw POLONII - protest
Date: Tue, 18 Jul 2000 10:29:17 +0100
From: marek.towalski@itergo.com
To: Z.Kostecki@t-online.de

Szanowny Panie Kostecki,
niniejszym przesylam ponizszy tekst dotyczacy obaw Polonii z podwojnym
obywatelstwem. Bycmoze ma Pan mozliwosc pozytywnie wplynac w ramach
interesow Polonii,
z powazaniem,
Towalski

Senat ma zaczac obrady w srode i praktycznie
dzisiaj/jutro nalezy wyslac e-mal/fax w tej sprawie.

Pod adresem
http://www.polska.pl
mozna znalezc
adresy innych senatorow/poslow. Niestey nie udalo
mi sie zdobyc e-mail do marszalka senatu pani
Alicji Grzeskowiak. Jezeli ktos znajdzie to prosilbym
o przekazanie.

Bonifacy Pulwicki

Prof. dr. Alicja Grzeskowiak
Marszalek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Wiejska 6
00-902 Warszawa, Polska
fax 011-48-22-694-14-39

Maciej Plazynski
Marszalek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
maciej.plazynski@sejm.gov.pl

Aleksander Kwasniewski
listy@prezydent.pl

........i wzor listu

Szanowny/Szanowna Pani/Panie Marszalku/Prezydencie,

Skierowana do Senatu RP dnia 29 czerwca 2000 r. uchwalona
przez Sejm Ustawa o obywatelstwie polskim przyjmowana jest przez
Polonie z duzym niezadowoleniem i smutkiem.

Znakomita wiekszosc Polakow na emigracji jest silnie przywiazana
emocjonalnie do kraju swego pochodzenia i odbiera wprowadzane zmiany
prawne jako niesprawiedliwe, niezasluzone represje w stosunku do
Polonii.
Nie bez powodu nowa ustawa nazywana bywa ustawa antypolonijna. Zamiast
laczyc - dzieli. Zamiast znajdywac w niej troske o obecnych lub bylych
obywateli polskich, Polacy za granicami Kraju widza w niej szykany
i szantaz. Rownoczesnie Polonia nie zauwala istotnych zmian w
w stosunku do siebie w dzialalnosci prowadzonej przez polskie placowki
dyplomatyczne i wladze w kraju od chwili demokratyzacji zycia w Polsce
w roku 1989. Polityka izolacjonizmu i arogancji w stosunku do emigracji,
obowiazujaca w czasach komunistycznych, zdaje sie funkcjonowac nadal.
Tak jak wtedy, tak i teraz wielu emigrantow czuje sie zmuszanych do
zrzekania sie polskiego obywatelstwa - procesu w dodatku kosztownego,
opartego na stalinowskich, skomplikowanych regulach biurokratycznych.

Pragniemy zauwazyc, ze kryminalizowanie poslugiwania sie legalnie
nabytymi niepolskimi dokumentami wobec przedstawicieli wladz polskich
jest sprzeczne z obowiazujaca Konstytucja RP oraz sprzeczne z
Uniwersalna Deklaracja Praw Czlowieka ONZ.

Pragniemy zwrocic uwage, iz kwestionowana bywa, jako niezgodna
z obowiazujacym prawem, zasadnosc powszechnie praktykowanego pobierania
oplat konsularnych za legalizowanie dokumentow zagranicznych
wprowadzanych do obrotu prawnego na terytorium RP.

Z powazaniem,

nazwisko
i adres (koniecznie)

....