Pan Kazimierz Woycicki 
znow przeciw Polonii Niemieckiej!!!
                      Zugriffszähler od 5.12.01

Włodzimierz Cimoszewicz 27.11.2001 r.
Minister Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej

Al. J. Ch. Szucha 23, 00-580 Warszawa
Faks: 0048 22 6219614

Szanowny Panie Ministrze,

Stanowczo protestujemy przeciwko udziałowi Dyrektora Polskiego Instytutu Kultury w Lipsku dr Kazimierza Wóycickiego w organizowanej przez Deutsches Polen-Institut Darmstadt prelekcji połączonej z dyskusją na temat niemieckiej Polonii (Zur Lage der Polonia in Deutschland).

Dyrektor Wóycicki znany jest ogólnie ze swych antypolonijnych (w konsekwencji antypolskich) wystąpień i dlatego też nie powinien on naszym zdaniem zabierać głosu na tematy polonijne, zresztą nie został upoważniony przez żadną polonijną czy polską organizację w Niemczech.

Dr Kazimierz Wóycicki, jako wysokiej rangi urzędnik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zobowiązany jest do chronienia interesów państwa i jego obywateli (patrz Ustawa o służbie cywilnej z dnia 18 grudnia 1998 r. Art. 67.1), a nie do rozgłaszania niezgodnych z prawdą informacji na temat Polonii w Niemczech, co na pewno nie jest zgodne z Polską racją stanu (patrz raport grupy „Kopernika” na temat społeczności polskojęzycznej w Niemczech – Dialog nr 57-2001, s. 24-25).

Dr Kazimierz Wóycicki jest dyrektorem Instytutu Niemiec i Europy Północnej, członkiem rady redakcyjnej niemieckiego magazynu Deutsch – Polnischen Gesellschaften – Bundeesverband – „Dialog”, a także członkiem i założycielem „Grupy Kopernika” finansowanej m.in. ze środków niemieckiej fundacji Roberta Boscha.

To tylko kilka przykładów z szeroko zakrojonej działalności politycznej prowadzonej przez dyrektora Wóycickiego, która Ustawą o służbie cywilnej z 18 grudnia 1998 r. Art. 69.1 zabrania urzędnikowi służby cywilnej publicznego manifestowania swoich poglądów politycznych.

W związku z powyższym wnosimy o sprawdzenie, czy działalność dr Kazimierza Wóycickiego, dyrektora Polskiego Instytutu Kultury w Lipsku, nie jest sprzeczna z w/w. Ustawą o służbie cywilnej, a zwłaszcza art. 67 i 69, oraz z Ustawą o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne z dnia 21 sierpnia 1997 roku.

Jednocześnie wnosimy, aby Ambasador dr Jerzy Kranz, jako bezpośredni przełożony dr K. Wóycickiego, dopilnował żeby działalność Dyrektora Polskiego Instytutu Kultury w Lipsku koncentrowała się wyłącznie na propagowaniu polskiej kultury.

Równocześnie uważamy, że dr Kazimierz Wóycicki powinien na okres prowadzenia Polskiego Instytutu Kultury zawiesić swoje uczestnictwo we wszystkich politycznych gremiach i zaniechać wszelkiej działalności politycznej.

 

Z poważaniem

Waldemar Malinowski – Schlezwig-Holsztyn – Polskie Stowarzyszenie Szkolne SAWA T.z.

Richthofenstr.15, 24159 Kiel, faks: +494313699330

Wojciech Pomorski – Hamburg – Nowy Związek Polaków w Niemczech – 2000 T.z

Ernst - Mittelbach – Ring 36, 22455 Hamburg, tel/faks: +49405551926

Tadeusz Rogala – Badenia Wittembergia – Polskie Stowarzyszenie Kulturalne T.z.

Postfach 300726, 70447 Stuttgart, faks: +497144861178

 

Do wiadomości:

Leszek Miller – Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej

Roman Giertych – Przewodniczący Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą

Dr Jerzy Kranz – Ambasador RP w Niemieckiej Republice Federalnej.

Aleksander Zając – Konwent Organizacji Polskich w Niemczech

 


Poniedziałek, 3 grudnia 2001r. - nr 282

Protest organizacji polonijnych 

Międzynarodowy urzędnik 

 

Konwent Organizacji Polskich w Niemczech sprzeciwia się udziałowi Kazimierza Wóycickiego, dyrektora Polskiego Instytutu Kultury w Lipsku w imprezie organizowanej przez stronę niemiecką. Zdaniem Polonii, urzędnik polskiego MSZ za bardzo angażuje się w działalność, często antypolonijną, niemieckich instytutów politycznych. Sprawą zajmie się na najbliższym posiedzeniu sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą.
Dziś w Darmstadt odbędzie się, organizowana przez niemiecki Deustches Polen Instytut, dyskusja panelowa na temat miejsca Polaków w Niemczech. Dyskusja pt. "Integracja czy separacja?" będzie dotyczyła m.in. książek: "Polacy w Niemczech" i "Być Polakiem w Niemczech", której Wóycicki jest współautorem. Przedstawia ona Polonię w Niemczech w krzywym zwierciadle i została przez nią bardzo krytycznie przyjęta.
"Dyrektor Wóycicki znany jest ogólnie ze swych antypolonijnych (w konsekwencji antypolskich) wystąpień i dlatego też nie powinien, naszym zdaniem, zabierać głosu na tematy polonijne, do czego zresztą nie został upoważniony przez żadną polonijną czy polską organizację w Niemczech" - czytamy w proteście podpisanym przez organizacje polonijne w Niemczech. Według nich, Wóycicki prowadzi szeroko rozwiniętą działalność polityczną, jest m.in. "dyrektorem Instytutu Niemiec i Europy Północnej, członkiem rady redakcyjnej niemieckiego magazynu Deutsch - Polnischen Gesellschaften - Bundesverband - 'Dialog', a także członkiem i założycielem 'Grupy Kopernika' finansowanej ze środków m.in. niemieckiej fundacji Roberta Boscha". - "Grupa Kopernika" na swych spotkaniach zajmowała się m.in. kwestią oddania dóbr niemieckiej kultury w Polsce, chodzi m.in. o Bibliotekę Pruską - stwierdził Aleksander Zając, przewodniczący Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech. - Oni nawet zaapelowali do polskiego rządu, by te dobra zwrócił - dodał. Wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy strona niemiecka zwleka z oddaniem pozostających w Niemczech polskich dóbr kultury. Podczas spotkania poświęconego, jak to określali uczestnicy, "grupie polskiej w Niemczech" (chodzi o Polonię), niepochlebnie wyrażano się o organizacjach polonijnych w Niemczech. Jeszcze wcześniej Wóycicki, który wywodzi się ze środowiska KOR-owskiego i jest związany z UW, był szefem Polskiego Instytutu Kultury w Duesseldorfie, gdzie przygotowywał m.in. spotkania z organizacjami "wypędzonych" (przy ich finansowym poparciu) oraz prelekcje na tematy typu: "Antysemityzm polski a antysemityzm niemiecki".
- Pan Wóycicki, jako dyrektor Instytutu Polskiego w Lipsku, czyli urzędnik MSZ, powinien trzymać się oficjalnej polityki państwa polskiego - uważa przewodniczący Zając. - Nie może być przecież kilku ośrodków polskiej polityki w Niemczech, a, niestety, wypowiedzi pana Wóycickiego, z racji pełnionego stanowiska w Polskim Instytucie Kultury, są postrzegane jako głos polskiego MSZ - dodał.
Wydanie książki K. Wóycickiego, finansowane ze środków niemieckich, zostało przyjęte przez większość Polaków w Niemczech z oburzeniem. Nie zgadzają się oni z nieprawdziwymi, nieobiektywnymi, wręcz antypolskimi opisami, dotyczącymi Polaków w Niemczech, które w niej zawarł K. Wóycicki. Swojej negatywnej opinii o książce K. Wóycickiego nie krył też urzędujący do niedawna w Niemczech ambasador RP Andrzej Byrt.
Protest organizacji polonijnych dotarł też do sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą. - Ta sprawa będzie podniesiona na najbliższym posiedzeniu komisji - zapewnia poseł Roman Giertych, jej przewodniczący. - Wysłałem już zapytania do naszego MSZ i Ministerstwa Kultury z prośbą o stanowisko w tej sprawie - dodał poseł.
Daniel Pawłowiec

 

Instytut Niemiec i Europy Północnej

25 Października 1999 r. w naszej szkole odbyło się spotkanie założycielskie stowarzyszenia “Instytut Niemiec i Europy Północnej”. Założycielami stowarzyszenia są m. in.

Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego prof. Zdzisław Chmielewski,

dyrektor Książnicy Pomorskiej Stanisław Krzywicki,

dyr. Polskiego Radia Zbigniew Kosiorowski,

przewodniczący Rady Miasta – Dominik Górski,

pełnomocnik Zarządu Miasta ds. Euroregionu Pomerania Andrzej Kotula.

Naszą uczelnię reprezentowali m. in.

Rektor Włodzimierz Puzyna,

Kwestor pani Eugenia Dziedzic oraz

pan dr Bazyli Baran.

Głównymi zadaniami instytutu mają byćżne działania edukacyjne i naukowe, związane głównie z naszym zachodnim sąsiadem Niemcami, a w przyszłości również z innymi państwami Europy Północnej.

Inicjatorem powstania instytutu był pan Kazimierz Wóycicki, dyrektor Centrum
Stosunków Międzynarodowych w Warszawie.

Instytut zamierza organizować konferencje, spotkania i wykłady. Jeden z projektów zakłada również założenie i prowadzenie koła – klubu dyskusyjnego historyczno – politycznego.

 

KONWENT

ORGANIZACJI POLSKICH W NIEMCZECH

CHRZEŚCIJAŃSKIE CENTRUM KRZEWIENIA KULTURY, TRADYCJI I JEZYKA POLSKIEGO W NIEMCZECH T.z.,

KONGRES POLONII NIEMIECKIEJ T.z., POLSKA RADA W NIEMCZECH - ZRZESZENIE FEDERALNE T.z,

 

 

Włodzimierz Cimoszewicz Berlin, 29.11.2001 r.

Minister Spraw Zagranicznych

Rzeczypospolitej Polskiej

Aleja J. Ch. Szucha 23

00-580 Warszawa

 

Fax: 0048 22 6219614

Szanowny Panie Ministrze,

Konwent Organizacji Polskich w Niemczech, jako uznany reprezentant Polonii i Polaków w Niemczech, popiera protest organizacji polonijnych z Badenii Wirtembergii, Hamburga i Szlezwiku Holsztyna dotyczący dyrektora Instytutu Kultury Polskiej w Lipsku, dr Kazimierza Wóycickiego.

Również uważamy, że polskie instytuty, podległe bezpośrednio rządowi polskiemu powinny zajmować się promowaniem polskiej kultury, a nie być miejscem propagowania własnych aspiracji politycznych urzędników Państwa Polskiego, zwłaszcza że wypowiedzi Dyrektora Instytutu, jako przedstawiciela polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych obserwowane są bacznie przez polityczne kręgi w Niemczech.

Dlatego też bardzo prosimy o odpowiedź na pytanie, na ile stanowiska „Grupy Kopernika”, wyrażone w drugim (Entwurf für eine Lösung der Probleme um kriegsbedingt verbrachte Kulturgüter in Deutschland und Polen) i trzecim (na temat społeczności polskojęzycznej w Niemczech) raporcie, są zgodne z założeniami polityki zagranicznej Rzeczypospolitej Polskiej, oraz czy publicznie wygłaszane przez dyrektora Polskiego Instytutu Kultury w Lipsku oceny są oficjalnym stanowiskiem MSZ-tu w tych kwestiach?

Prosimy również o wyjaśnienie, czy Ustawa o służbie cywilnej z 18 grudnia 1998 r. ma również zastosowanie do funkcji dyrektora Instytutu Polskiego w Lipsku?

Uważamy także, że dyrektor Instytutu Polskiego w Lipsku powinien skupić się na wypełnianiu swoich obowiązków, a sprawy niemieckiej Polonii pozostawić jej samej. Dlatego też, jeżeli polityczne wystąpienia Kazimierza Wóycickiego nie były konsultowane z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, nie powinien on brać udziału w dyskusji panelowej na temat Polaków w Niemczech, organizowanej przez Niemiecko-Polski Instytut w Darmstadt.

Popieramy również stanowisko organizacji polonijnych, wyrażone w piśmie skierowanym 27.11.2001 do MSZ przez Waldemara Malinowskiego, że dr Kazimierz Wóycicki powinien na okres kierowania Instytutem Polskim w Lipsku zaniechać wszelkiej działalności politycznej i zawiesić swoje członkostwo we wszystkich stowarzyszeniach i gremiach politycznych.

 

Z wyrazami szacunku
Aleksander Zając

przewodniczący

Do wiadomości:

Leszek Miller – Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej

Roman Giertych – Przewodniczący Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą

Dr Jerzy Kranz – Ambasador RP w Niemieckiej Republice Federalnej.


2.08.1999 r.

Dr inz. Jan Czekajewski
Czlonek Polskiego Instytutu Naukowego w Nowym Jorku
4348 Shire Cove, Columbus, OH 43026, USA    tel dom: (614)876-9684, 

e-mail:janczek@aol.com

Ponizszy tekst jest dozwolony do szerokiej bezplatnej  dystrybucji, w celach
nie handlowych,  droga elektroniczna lub drukiem.
Jan Czekajewski-autor.


NIEOBECNI ( W INTERNECIE) NIE MAJA RACJI.

W czasie niedawnego pobytu w Warszawie odwiedzilem Muzeum "Pawiak" gdzie obejrzalem wystawe poswiecona pomocy polskiego panstwa podziemnego dla Zydow w latach 1939-45.Wielkie bylo me zdumienie, kiedy dowiedzialem sie ze Muzeum "Pawiak" nie posiada swej Internetowej "witryny",  a nawet adresu internetowego (E-mail) dla korespondecji. Dokumenty zgromadzone zatem w Muzem Pawiak sluza "sobie a muzom" i przekonuja ludzi, ktorzy juz sa przekonani przez swych ojcow czy dziadkow, czyli naocznych swiadkow wojennych wydarzen. Dzisiaj  dowiaduje sie , ze nie tylko Muzeum "Pawiak" a nawet Muzeum w Oswiecimiu nie ma polaczenia z Internetem ani swej obecnosci na tz. www  ( world wide web). To juz zakrawa na skandal i dowod daleko idacej ignorancji w metodach komunikacji i wymiany informacji pod koniec XX wieku. Trudno mi powiedziec, ktore z ministerstw ponosi za to wine, ale jesli nie zajmie sie tym MSZ czy Ministerswo Kultury to winno to zrobic Ministerstwo Obrony, jako ze w biezacej batalii,  brak Internetu   wiecej Polsce szkodzi niz brak rakiet do smiglowca "Huzar". Chcialbym wyjasnic, tym ktorzy o tym jeszcze  nie wiedza, ze Polska i Polacy sa pod barazem oszczerstw w prasie anglosaskiej, a szczegolnie amerykanskiej.  Oszczerstwa  te glownie dotycza historii lat wojennych i powojennych i zachowania sie Polakow w okresie zaglady Zydow.  Duza grupa ludzi, rozumiejacych dobrze mentalnosc spoleczestwa amerykanskiego, zajmuje sie glebokim przepisywaniem historii Polski, a nawet historii II-giej wojny swiatowej. Nawet  pewne grupy w amerykanskim Kosciele Katolickim dolaczyly do tej anty-polskiej orkiestry, poprzez seminaria dla nauczycieli religii, na ktorych przedstawia  sie Polakow jako wzor  nieuleczalnych antysemitow, ktory sa wspolwinni zagladzie Zydow w Polsce.W dalszej kolejnosci , dla ilustracji,  podaje kilka ostatnich przykladow obrazliwych napasci na Polske i Polakow.

Uniwersytet Nowym Orleanie: "Polacy i AK  byli gorsi od Niemcow".

Internet jest pelny klamstw dotyczacych  zachowania sie Polakow w czasie "Halocaustu", gdzie jako dokumenty historyczne powaznych Uniwersytetow, przedstawia sie Armie Krajowa  jako organizacje ktorej glownym celem byla likwidacja ukrywajacych sie Zydow, a  Gestapowcy byli lepsi od Polakow. Dla tych co czytaja po angielsku i sa podlaczeni do Internetu,  zapraszam do odwiedzenia "strony" internetowej Uniwesytetu Tulane, w Nowym Orleanie: http://www.tulane.edu/~so-inst/scher.html gdzie jako dokument pomocniczy dla nauczycieli i studentow jest zamieszczony tendencyjny wywiad z  Panem Leonem Scher'em, rodem z Czestochowy, ktorego wspomnienia dotycza wlasnie "zbrodziczej" roli AK, Kosciola Katolickiego  i Polakow.

Szkice  Cyganow z Oswiecimia

W   ostatnich dniach polskie MSZ i Muzeum w Oswiecimiu  boryka sie z agresywnymi napasciami na Polske w  amerykanskiej telewizji  i Internecie , domagajacymi sie zwrotu akwareli malowannach na zlecenie Niemcow , przez byla wiezniarke Oswiecimia, Pania Gottlebova. W niektoryc internetowych wypowiedziach, na ten temat,  porownuje sie polski rzad do Hitlerowcow, ktorzy , podobnie jak Polski Rzad dzisiaj,  konfiskowali  zydowskie mienie. Wyglada na to, ze do akcji wlaczylo sie szereg wysoko postawionych amerykanskich politykow, lacznie z Bialym Domem, ktorzy interwenjowali u Rzadu Polskiego domagajac sie zwrotu obrazkow Pani Gottlebovej. Okazuje sie, ze szkice te, obrazujace Cyganow (Romow),  Muzeum w Oswiecimiu nabylo w roku 1963 od Zydowki z Oswiecimia, adoptowanej przez polska rodzine w roku 1945. Inni Zydzi z Oswiecimia sprezentowali te, cudem ocalale szkice, temu dziecku w 1945r, z okazji jego adopcji. Pani Gottlebova coprawda malowala te obrazki na zlecenie Niemcow, ale wedle prawa polskiego nie sa jej wlasnoscia. Pani Gottlebova ma natomiast prawo autorskie do honorariow za ich publikacje w celach handlowych. Gdyby Muzea  w Oswiecimiu i Pawiaku  mialy wlasne strony internetowe, moglyby latwiej walczyc z oszczerstwami i prostowac  absurdalne zarzuty.

Pozew o zwrot nieruchomoci

Jeszcze innym dowodem na szkalowanie Polski i Polakow  w  Stanach Zjednoczonych, jest  forma i argumenty zawarte w pozwie sadowym,  przeciw polskiemu Skarbowi Panstwa,  o zwrot nieruchomosci,  zlozonym w Nowym Jorku  przez grupe  bylych  wlascicieli. Pozew ten  jest dostepny  do wiadomosci publicznej, a takze szeroko wzmiankowany w amerykanskiej i polskiej  prasie i mediach .  Nie kwestjonujac tutaj prawa do  zwrotu wlasnosci,  zdumiewa mnie, ze z tego dokumentu sadowego , mozna sie dowiedziec o jakoby powszechnych mordach dokonywanych przez Polakow na Zydach  w ciagu ostatnich 54 lat Polski powojennej. Czytajac pozew nie zauwazylem zadniej wzmianki do Rosjan,  Stalina, Zwiazku Radzieckiego, Komunistow  ktorzy polska rzadzili przez 45 lat, a nawet Niemcow, ktorych narodowosc zastapiono w pozwie "Nazistami". Czytajac te dokumenty, nawet wyksztalcony Amerykanian, przyjmuja za dobra monete, ze Polacy sa nie tylko antysemitami, ale  na dodatek zbrodniarzami, ktorzy w okresie powojennym powszechnie mordowali Zydow.

Perspektywy

Obserwujac anty-polska kampanie z perspektywy amerykanskiej, wyglada na to, ze w nowej "politycznie poprawnej" historii XX wieku przypisano juz Polakom nie tyle role pionkow co polglowkow. Wobec tego od Polakow tylko zalezy czy sie pokornie z taka rola zgodza, w zamian za tytul NATO-wskiego partnera i Centro-Europejczyka, czy tez beda sie  domagac prawdy, szacunku i rownouprawnienia. 

Jesli Polacy nie wyciagna z tego poprawnego wniosku, to w niedlugim czasie, bedzie im nakazane wchodzic do wlasnego domu kuchennymi schodami, przestrzegajac zeby nie wnosili krowiego lajna na Panskie Dywany i Europejskie Salony.

P.S. Wedle ostatnich informacji,  zapadla juz decyzja o wykonaniu "Strony Internetowej" dla Muzeum w Oswiecimiu, natomist nic nie jest mi wiadomo, o szansach  Internetu  dla Muzeum "Pawiak", w Warszawie.

Dr.inz. Jan Czekajewski,