Poslowie na Sejm Warszawa, 17 czerwca 1999
Rzeczypospolitej Polskiej
Halina Nowina Konopka
Ryszard Matusiak
Pan Maciej Plazynski
Marszalek Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej
Panie Marszalku ! Skladamy w oparciu o art.118 par.1 Regulaminu Sejmu RP niniejsza interpelacjeproszac o przekazanie jej do Prezesa Rady Ministrów.
Z wyrazami szacunku:
Poslowie na Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Jerzy Buzek
Prezes Rady Ministrów
Interpelacja
w sprawie polityki rzadu wobec polskiej mniejszosci w Niemczech.
|
Szacuje sie, ze poza granicami Polski mieszka ok. l5 - 20 mln osób pochodzenia polskiego (z tego 1.5 - 2 mln w Niemczech), które w mniejszym lub wiekszym stopniu poczuwaja sie do zwiazku z krajem ojczystym. Wlasnie dzisiaj mija ósma rocznica podpisania polsko - niemieckiego Traktatu "O dobrym sasiedztwie i przyjaznej wspólpracy" z 17-go czerwca 1991 roku. Mimo, ze w Traktacie wymienia sie z jednej strony mniejszosc niemiecka w Polsce a z drugiej strony mówi sie o obywatelach niemieckich polskiego pochodzenia, którzy przyznaja sie do jezyka, kultury lub tradycji polskiej, to wedlug polskich sluzb dyplomatycznych obie grupy maja równe uprawnienia. Równiez artykul 20, punkt 20-ty Traktatu mówi, ze "umawiajace sie strony realizuja prawa i obowiazki zgodnie ze standardami miedzynarodowymi dotyczacymi mniejszosci" narodowych. Z obszernej korespondencji Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech dowiadujemy sie jednak, ze Rzad Republiki Federalnej Niemiec nie traktuje Polonii niemieckiej wedlug tych standardów. Równiez opracowanie "Polacy w Niemczech" - Polskiej Rady w Niemczech przytacza przyklady róznego traktowania mniejszosci niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemczech. Swiadczy o tym równiez fakt, ze Republika Federalna Niemiec ratyfikujac Konwencje Ramowa Rady Europy "O ochronie mniejszosci narodowych" uznala niemieckich Sinti i Romów za nastepna mniejszosc narodowa, nie przywrócila natomiast statusu mniejszosci, Polakom w Niemczech, który zostal im odebrany przez hitlerowskie Niemcy po wybuchu II wojny swiatowej. Uznajac grupe Sinti i Romów za mniejszosc narodowa, rzad niemiecki zerwal z ustanowiona przez siebie zasada, iz czlonkowie mniejszosci narodowej musza zamieszkiwac na zwartym terenie. W swoim oswiadczeniu z 7-go lutego 1997 roku rzad niemiecki (Bundestag - pismo nr 13/6912) podaje, ze Sinti i Romowie zamieszkuja w rozproszeniu na terenie calych Niemiec. W tym kontekscie i ta jedyna przeszkoda jaka stawiali do tej pory Niemcy, odmawiajac przyznania statusu mniejszosci Poloni niemieckiej, przestaje istniec. W obliczu powyzszych faktów zwracamy sie z nastepujacymi pytaniami: |
||
|
1. Jakie kroki zamierza podjac Rzad Rzeczypospolitej, aby Polonia Niemiecka odzyskala utracone po II wojnie swiatowej prawa mniejszosci narodowej? |
|
|
|
2. Co rzad zamierza zrobic, aby zagwarantowane w polsko-niemieckim Traktacie "O dobrym sasiedztwie i przyjaznej wspólpracy", prawa Polonii niemieckiej byly przez strone niemiecka respektowane? |
||
|
3. Jak rzad zamierza rozwiazac problem finansowania przez strone niemiecka polskich organizacji, które obecnie sa takiej pomocy calkowicie pozbawione? |
||
|
Do reprezentowania nas w dalszych pracach upowazniamy poslanke Haline Nowina Konopke i posla Ryszarda Matusiaka. |
||
|
Rzeczpospolita Polska |
||
|
Minister Spraw Zagranicznych |
||
|
Warszawa, 13.07.1999 r. |
||
|
MP-0202-2384(2)99 |
||
|
Pan |
||
|
Maciej Plazynski |
||
|
Marszalek Sejmu |
||
|
|
||
|
Szanowny Panie Marszalku, |
||
|
Udzielajac, z upowaznienia Prezesa Rady Ministrów Pana Jerzego Buzka, odpowiedzi na interpelacje grupy poslów, reprezentowanych przez Pania Haline Nowina Konopke i Pana Ryszarda Matusiaka, w sprawie polityki rzadu wobec polskiej mniejszosci w Niemczech z dnia 17 czerwca br. pragne na wstepie podkreslic, iz stosunki polsko-niemieckie generalnie charakteryzuje dobry klimat oraz duza intensywnosc wspólpracy politycznej, gospodarczej i spolecznej. Odnotowuje sie staly, rozwój wymiany kulturalnej i naukowej, jak tez wspólpracy regionalnej i przygranicznej. Wysoka czestotliwosc kontaktów polskich i niemieckich polityków najwyzszego szczebla równiez dowodzi rozwoju stosunków dwustronnych. Na tym tle - w odbiorze spolecznym - najmniej korzystnie wypada ocena realizacji przez strone niemiecka tych zapisów polsko-niemieckiego Traktatu z 1991 r., które odnosza sie do obywateli niemieckich deklarujacych polska tozsamosc. Przedstawiciele Polonii w Niemczech bardzo czesto podaja problem niejednakowego nazwania w Traktacie obu "grup mniejszosciowych" objetych gwarancjami jako powód niewystarczajacego postepu w realizacji gwarancji traktatowych przez strone niemiecka,Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie podziela tej opinii. Brak okreslenia w Traktacie grupy polskiej w RFN mianem mniejszosci narodowej nie przesadza braku ochrony w stosunku do tej grupy. W Traktacie (art. 20-22) zostaly bowiem dokladnie zdefiniowane podmioty podlegajace ochronie, jak równiez zakres oraz cele tej ochrony. Przyjeta w Traktacie zasada indywidualnego okreslania przynaleznosci do "grupy narodowej" (tzw. zasada "samostanowienia") jest identyczna dla grupy zwanej mniejszoscia niemiecka w Polsce, jak i dla grupy polskiej w Niemczech i w pelni odpowiada wspólczesnym standardom miedzynarodowym. Równiez stosunkowo szczególowo sprecyzowane w Traktacie cele i zakres ochrony sa identyczne dla osób nalezacych do obu grup mniejszosciowych. W art. 20 tego dokumentu zaznaczono ponadto, ze obie umawiajace sie strony "realizuja prawa i obowiazki zgodnie ze standardami miedzynarodowymi dotyczacymi mniejszosci". Zakres ochrony wzorowany jest na tej czesci Dokumentu kopenhaskiego KBWE z 29 czerwca 1990 r., która wyraznie dotyczy mniejszosci narodowych. Problemy Polonii niemieckiej i trudnosci w realizacji odpowiednich gwarancji Traktatu wynikaja, w opinii MSZ, nie z tresci tego dokumentu, lecz z polityki prowadzonej przez niektóre urzedy niemieckie oraz z braku dobrej woli i wlasciwego zrozumienia zapisów traktatowych. Trzeba równiez zaznaczyc, ze mniejszosc polska funkcjonuje w niemieckiej swiadomosci spolecznej, w tym równiez urzedniczej, w niewystarczajacym zakresie. Rozumiejac dezaprobate wyrazana przez srodowiska polonijne da przejawów nieznajomosci postanowien Traktatu i niecheci do ich wdrazania na nizszych szczeblach administracji RFN, nalezy wskazac jednak na szereg przedsiewziec niemieckich wladz federalnych czy tez landowych z ostatnich lat, które sa wyrazem realizacji przytoczonych postanowien Traktatu. Mam tu na uwadze przede wszystkim wprowadzenie w ostatnich latach nauczania jezyka polskiego jako jezyka ojczystego ("Muttersprachlicher Ergnzungsunterricht") w niemieckich szkolach publicznych w niektórych miastach, które stanowia skupiska osób pochodzenia polskiego, np. w Bremie, Dsseldorfie, Bonn, Kolonii; Bergisch Gladbach, Duisburgu, Bremerhaven. W samej tylko Pólnocnej Nadrenii-Westfalii ponad 600 dzieci korzysta z tej formy nauczania jezyka ojczystego. Czynione sa dalsze starania w tym kierunku, m.in. w Hamburgu, Getyndze oraz Frankfurcie n. Menem. Nalezy przy tym podkreslic, ze wprowadzeniu nauki jezyka polskiego do niemieckiego systemu oswiaty publicznej nie sprzyja rozproszenie spolecznosci polonijnej na terenie RFN; osiagniecie postepu w omawianej dziedzinie wymaga wiec - niezaleznie od wsparcia udzielanego przez polskie sluzby dyplomatyczno-konsularne - zdecydowanej postawy srodowisk polonijnych. Realizacji gwarancji traktatowych ze strony niemieckiej sluzyc mialo równiez powolanie w ostatnich latach na szczeblu krajów zwiazkowych instytucji "pelnomocników ds. wspólpracy z osobami pochodzenia polskiego". Pelnomocnicy ci nie zostali jednak - jak dotad - wyposazeni w konkretne prerogatywy, które pozwolilyby im w wymiernym stopniu wplywac na polepszenie sytuacji Polonii w RFN. W ramach realizacji Traktatu polsko-niemieckiego federalne wladze niemieckie asygnuja corocznie okreslana kwote na dotacje dla "ogólnofederalnych" polonijnych projektów kulturalnych. Nalezy przyznac, ze ubiegly rok byl okresem zastoju we wspólpracy federalnych wladz niemieckich z organizacjami polonijnymi w Niemczech, a tym samym w realizacji projektów kulturalnych Polonii: Przyczynily sie do tego watpliwosci wladz niemieckich co do zgodnosci z prawem zmian statutowych i personalnych dokonanych w Polskiej Radzie w Niemczech - Zrzeszeniu Federalnym, która dotad opiniowala wnioski o dotacje oraz co do reprezentatywnosci nowo powolanego Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech. Nalezy przypomniec, ze z pieciu federacji i organizacji polonijnych o zasiegu ogólnoniemieckim, które w kwietniu 1998r. utworzyly Konwent, dwie (Zwiazek Polaków w Niemczech i Zwiazek Polaków "Zgoda" w Niemczech) juz w pierwszych miesiacach po jego powolaniu wycofaly dlan poparcie. Mamy nadzieje, ze najwazniejsze stowarzyszenia polskie w Niemczech zechca wspólnie wystepowac wobec wladz niemieckich, co ulatwi koordynacje finansowania ich dzialalnosci kulturalnej. W biezacym roku strona niemiecka przeznaczyla z budzetu federalnego na finansowanie polonijnych projektów kulturalnych obejmujacych swym zasiegiem co najmniej trzy kraje zwiazkowe kwote 391 tys. marek; do tej pory zakwalifikowala do dofinansowania, szesc wniosków na ogólna kwote 70 tys. marek. Dodac nalezy, ze organizacje polonijne w RFN otrzymuja w wielu krajach zwiazkowych dotacje na imprezy kulturalne o mniejszym zasiegu. I tak np. dzialalnosc kulturalna, w tym oswiatowa, polonijnych organizacji berlinskich dofinansowana zostala w ub. r. kwota okolo 270 tys. marek.Strona polska konsekwentnie zabiega, by wladze niemieckie coraz pelniej realizowaly prawa spolecznosci polonijnej zagwarantowane w Traktacie oraz by utrzymywaly biezace kontakty z reprezentacja organizacji polskich. W marcu 1998 r. kierownik Wydzialu Konsularnego Ambasady RP przekazal na rece dyrektora wlasciwego departamentu w bonskim MSW stanowisko Ambasady RP w tych sprawach; w maju 1998 r. Ambasador RP zlozyl pro memoria oraz odbyl rozmowe z podsekretarzem stanu w MSZ w Bonn; w czerwcu 1998 r. Ambasador RP w rozmowie z sekretarzem stanu w federalnym MSW zdecydowanie podkresli prawo spolecznosci polonijnej do w pelni suwerennego okreslania formy swej reprezentacji wobec wladz niemieckich. Po tej interwencji doszlo do spotkania, przedstawicieli MSW z Zarzadem Polskiej Rady w Niemczech - Zrzeszenia Federalnego. Nie doprowadzilo to jednak do ponownego nawiazania efektywnych, roboczych kontaktów PRwN-ZF z niemieckimi wladzami federalnymi. Mimo wyrazonej przez strone niemiecka oficjalnie, w trakcie Spotkania Premiera J. Buzka z Ministrem M. Kantherem w sierpniu 1998 r., aprobaty dla Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech jako nowej federacji polonijnej, nie doszlo do zapowiedzianego spotkania delegacji tej organizacji z Federalnym Ministrem Spraw Wewnetrznych, w gestii którego do konca 1998 r. pozostawaly sprawy finansowe i prawno-polityczne Polonii w RFN. Problematyka finansowania polonijnych projektów kulturalnych zostala przejeta po ostatnich wyborach w Niemczech przez Pelnomocnika ds. Kultury i Mediów w Federalnym Urzedzie Kanclerskim. W dniu 1 bm. delegacja Konwentu zostala przyjeta w Federalnym Urzedzie Kanclerskim, uzyskujac m.in. informacje o obowiazujacych po reorganizacji zasadach finansowania projektów kulturalnych. W kontaktach ze strona niemiecka MSZ podkresla znaczenie Polonii w Niemczech dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich. W 1998 r. tematyka ta wprowadzana zostala do agendy bilateralnych rozmów politycznych na najwyzszym szczeblu. I tak w sierpniu 1998 r. Prezes RM RP Jerzy Buzek przeprowadzil na ten temat rozmowe z Federalnym Ministrem Spraw Wewnetrznych Manfredem Kantherem; problematyka ta stanowila takie przedmiot rozmowy Ministrów Spraw Wewnetrznych RP i RFN w marcu 1998 r. Szczególnym wyjsciem na przeciw staraniom MSZ w tym zakresie bylo oficjalne podkreslenie przez Premiera J. Buzka, w trakcie spotkania z Kanclerzem H. Kohlem w Krzyzowej 11.06.1998 r., równorzednej roli osób pochodzenia polskiego w RFN; oraz mniejszosci niemieckiej w Polsce jako pomostu w budowaniu dobrych stosunków polsko-niemieckich. Podsumowujac nalezy stwierdzic, ze w ocenie MSZ Traktat polsko-niemiecki stanowi, z prawnego punktu widzenia, skuteczny instrument ochrony praw mniejszosciowych grupy polskiej w Niemczech. Chociaz Ministerstwo Spraw Zagranicznych dostrzega istotny postep w tej dziedzinie - widoczny zwlaszcza w niektórych krajach zwiazkowych - zakres przestrzegania przez strone niemiecka zapisów Traktatu dotyczacych praw grupy polskiej nadal oceniamy jako niewystarczajacy. Pragne zapewnic, ze resort z uwaga sledzi rozwój sytuacji, podejmujac stosowne interwencje, a w uzasadnionych przypadkach zwracajac sie o wsparcie wlasnych dzialan do innych organów wladz Rzeczypospolitej Polskiej. |
||
|
Lacze wyrazy szacunku |
||
|
Bronislaw Geremek |