jazlowiec.htm

MATKA BOZA JAZLOWIECKA

Jazlowiec male miasteczko na Podolu, lezy 18 km na poludnie od Buczacza, na

dawnym szlaku handlowym Lwów - Besarabia - Morze Czarne. Otoczony

malowniczymi wzgórzami istnial juz w XIII wieku. Góruja nad nim ruiny zamku

pamietajacego czasy sredniowieczne. Byl on kiedys wlasnoscia rodu

Buczackich, kniaziów Koriatowiczów, Koniecpolskich i Jazlowieckich. W 1647

roku przetrzymal oblezenie kozackie pod wodza hetmana Bohdana

Chmielnickiego. Wytrzymal wiele szturmów dokonywanych przez Tatarów i

Turków, zostal dopiero oddany na mocy traktatów buczackich Turkom. W roku

1684 zdobyl go ponownie dla Polski król Jan III Sobieski. Kolejni

wlasciciele wybudowali nizej palac zwany tez dolnym zamkiem. Ostatnim

swieckim wlascicielem Jazlowca byl Krzysztof Blazowski, który na miejscowym

cmentarzu zbudowal piekna gotycka kaplice.

We wrzesniu 1862 roku przybywa do Jazlowca bl. Matka Marcelina Darowska

przelozona Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek. Krzysztof Blazowski odstepuje

bezplatnie zgromadzeniu obydwa zamki wraz z ogrodem, aby zalozyly tu szkole

dla dziewczat. Siostry z olbrzymim zaangazowaniem przystapily do remontu

pomieszczen zamku. A byl to gmach ogromny o 62 pokojach i bardzo zrujnowany.

Po kapitalnym remoncie dnia 4 listopada 1863 roku, odprawiono tu pierwsza

Msze sw. Dnia 1 stycznia 1864 roku otworzono pierwsza bezplatna szkole

elementarna dla dziewczynek z okolicznych wsi, potem szkole srednia z

internatem.

Przez wiele kolejnych lat siostry nadal prowadzily remonty i prace

adaptacyjne zamku oraz otaczajacego parku. Matka Marcelina zamawia w

Rzymie, u znanego rzezbiarza Oskara Sosnowskiego, figure Matki Bozej na

patronke zgromadzenia.

Posag Pani Jazlowieckiej wykonany z bialego karraryjskiego marmuru

przedstawia Najswietsza Panne zamyslona, skupiona, zatopiona w modlitwie,

adorujaca Boga w swym sercu. Figura zostala poswiecona 10 lipca 1883 r.

przez Sluge Bozego ks. abp. Zygmunta Szczesnego Felinskiego. Od tego czasu

siostry skladaja przed swoja Pania sluby zakonne a wychowanki przyrzeczenia

sodalicyjne.

W 1865 roku wybuchl tu grozny pozar, który ogarnal glówna czesc gmachu wraz

z kaplica. Nie bylo strazy pozarnej, woda w studniach zamarzla, siostry

ogarnela panika. Bl. Matka Marcelina opanowala panike, uklekla na sniegu

przezegnala plomienie trzymanym w reku krzyzem i zawolala "Panie jesli to

jest dzielo ludzkie niech splonie, jesli Twoje ratuj je!". I jak potem

napisala do o. Hieronima Kajsiewicza, swego opiekuna duchowego: "ogien jakby

jedna dlonia ujety, powalony zostal na dól, a wiatr sie odwrócil i powial w

przeciwnym kierunku".

Wiele w tym czasie spelnilo sie cudów milosierdzia Matki Bozej

Jazlowieckiej, wielu ludzi róznych narodowosci pojednalo sie z Bogiem i

glosno slawilo Jej dobroc.

Pod koniec I wojny swiatowej na Dalekim Wschodzie powstal 14 Pulk Ulanów,

który pierwsza i zwycieska bitwe w obronie niepodleglosci Polski stoczyl

11-13 lipca 1919 roku z Ukraincami pod miasteczkiem Jazlowiec. Po bitwie

ulani pierwsze kroki skierowali do klasztoru, padli na kolana dziekujac

Matce Bozej za zwyciestwo. Bylo to pierwsze spotkanie sióstr z wojskiem

polskim po latach niewoli. Od tej bitwy ulani przyjeli nazwe 14 Pulku Ulanów

Jazlowieckich, a wizerunek Jej posagu umiescili na sztandarze pulkowym.

Wkrótce ich sztandar za krew przelana w wojnie z bolszewikami w 1920 r

udekorowal srebrnym Krzyzem Virtuti Militari sam marszalek Józef Pilsudski.

Dzien 8 grudnia, Swieto Niepokalanego Poczecia Najswietszej Maryi Panny i

11 lipca rocznica zwycieskiej bitwy, byly odtad obchodzone uroczyscie w

Jazlowcu jako swieto pulkowe, choc pulk stacjonowal we Lwowie odleglym o

prawie 200 km. W tym czasie powstal tez specjalny hymn.

"Szczescie i spokój daj tej ziemi, Pani,

Co krwia splynela wsród wojen pozogi,

Do Cie swe modly zanosim, ulani,

Odwróc, ach odwróc, o odwróc los srogi!

I aby radosna byla jako usmiech dziecka,

Spraw to, Najswietsza Panno Jazlowiecka!

 

Spraw, by zasiadla slawna i potezna,

miedzy narody, królujac wspaniale,

By sie rozeszla slawa Jej oreza,

Spraw to, o Pani, spraw to ku swej chwale.

By zlo, jak nawala rozplyslo, turecka,

Spraw to, Najswietsza Panno Jazlowiecka".

Uroczystej koronacji figury Matki Bozej w imieniu ojca sw. Piusa XII

dokonal Prymas Polski, ks. kard. August Hlond, dnia 9 lipca 1939 roku.

Koronowanie figury która nie miala wtedy nawet 50 lat bylo faktem

niezwyklym, swiadczacym o rozmiarach jej kultu.

W dwa miesiace pózniej wybuchla II wojna swiatowa ze wszystkimi

nieszczesciami jakie spotkaly naród polski ze strony hitlerowców, komunistów

i nacjonalistów ukrainskich. Przez jakis czas klasztor sluzyl za schronienie

ludnosci polskiej, potem siostry przegnano a klasztor ograbiono i

zdewastowano.

Siostry i ich klasztor, jak to sie dzialo wszedzie na Kresach, doswiadczyly

czwartego rozbioru Polski. Doznajac wielu upokorzen musialy opuscic

Jazlowiec. Szczesliwie udalo sie ocalic figure Matki Bozej Jazlowieckiej,

która w 1946 roku przewiozly siostry do Szymanowa kolo Warszawy.

Wladze Ukrainskiej SRR zmienily nazwe Jazlowiec na Jabloniwke a budynki

klasztoru przeznaczyly na szpital dla chorych na gruzlice. Wydawalo sie ze

to koniec zgromadzenia w Jazlowcu. Ale w 1988 roku delegacja sióstr

przyjechala do Jazlowca aby odwiedzic grób swojej zalozycielki Bl. Matki

Marceliny Darowskiej. Potem przyjezdzaly przez nastepnych kilka lat az dwie

z nich zostaly na stale. Zamieszkaly w prywatnym domu i rozpoczely nauke

religii i jezyka polskiego.

Mieczyslaw Malinowski

Opracowano na podstawie materialów

Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek

Od Redakcji:

Marcelina Darowska zostala beatyfikowana w 1996 roku przez Papieza Jana

Pawla II. W 1997 roku odbyla sie tu piekna uroczystosc dziekczynna po jej

beatyfikacji. Obecnie w Jazlowcu ze szpitalem przeciwgruzlicznym

wspólistnieje klasztor SS. Niepokalnek, który zajmuje czesc srodkowa domu z

kaplica. Oprócz klasztoru, osrodka malutkiej parafii rzymskokatolickiej i

punktu nauczania religii dziala tu Dom Rekolekcyjny Blogoslawionej Marceliny

Darowskiej.