KSIEZA

PALLOTYNI POTRZEBUJA "AMUNICJI"

Inz. Jerzy Skoryna

Ksieza Pallotyni SAC w Meksyku sa od niedawna, Wlasciwie nie mili zadnych w swoich projektach podbijanie Azteków. Tak sie jednak zlozylo, ze ksiadz biskup Diecezji Nezahualcoyotl, José María Hernández González, w obrebie swojej Diecezji, która obejmuje czesc metropolii Stolicy i stanu Meksyku zaprosil Ksiezy Pallotynów, SAC z prowincji Poznańskiej do swoich „wlosci".

Ksiadz Biskup, bedac w Polsce, zapoznal sie z dzielem Pallotynów, SAC w Czestochwie, w ich miedzyarodowym osrodku Milosierdzia Bozego, który wywrl na nim pozytywne i potezne wrazenie. Trzeba dodac, ze Ks. Biskup jest oredownikiem tego kultu pochodzacego z Polski. Dowodem tego jest wybudowanie dla swojej Diecezji nowej i PIERWSZEJ NA SWIECIE KATEDRY, pod wezwanie MILOSIERDZIA BOZEGO, gdzie znajduja sie relikwie Sw. Faustyny Kowlaskiej. Kameń Wegielny zostal poswiecony przez Ks. Prymasa Polski, Kardynala Józefa Glempa w czasie pierwszej oficjalnej wizyty w historii Polski i Meksyku w kistopadzie 1993 r.

Zasadniczym zadaniem prac Ksiezy Pallotynów jest szerzenie kultu do Milosierdzia Bozego w calym Meksyku i Srodkowej Ameryce. Dzielo wielkie, potezne i zakrojone na duga mete. W tym celu Ks. Biskup oddal im w wieczne posiadanie w Tenango del Aire, (miejscowosc polozonej o 32 km. od granicy Mekyku), parafje z kosciólem z XVII wieku i terenem na okolo o powierzchni 3 hektarów pod rozbudowe.

Jest to niewatpliwie potezny „Kamień Wegielny" do rozpczecia tego dziela, lecz to nie jest wszystko. Sam kosciól, bedac stara budowla i bez odpowiedniego utrzymania wymaga kapitalnego remontu. W przyleglech pokojach, równiez z tego samego wieku co i swiatynia, w czasie deszczu leje sie z sufitów i scian woda. W tych warunkach zyje trzech ksiezy, Ks. Proboszcz Zbigniew Lewandowski, Tadeusz Korbecki, przybyli z Brazylii i mlody Ks. Adam Szuszko z Polski.

Obecnie z Polski przybylo dwóch nowych Ksiezy, którzy NIE MAJA GDZIE MIESZKAC. Z tej racji zostali skierowani jako wikarjusze do innych prafii meksykańskich.

Parafja jest rozlegla, pieknej okolicy, pól drogi do wulkanu Popocatepetl z szeregiem kaplic i kosciolków, które musza byc obsluzone przez naszych Ksiezy, którzy przemierzaja duze odleglosci na piechote. Na dojazd do Stolicy, róznymi srodkami lokomocji traca tylko w jedna strone przeszko 2 i pól godziny, dokad pomimo licznych potrzeb bardzo rzadko moga tam pojechac.

Pomimo tego sa juz widoczne rezultaty ich pracy, szczególnie na polu duchowym. Niestety w sprawach rozbudowy niezbednych pomieszczeń, tak mieszkalnych, jak i parafialnych oraz Centrum Pallotyńskiego, to te leza w swerze „marzeń scietej glowy".

Potrzeby sa olbrzymiw, tylko jak na przyklad, wybudowanie pokoii meszkalnych, jadalnego, swietlice, bilioteke, i t.p. Z ekwipunku to brak jest, komputera, dociagniecia linii internetowej, drukarki, scaneru, offsetu, wyposazenia biurowego, no i jakis wlasny srodek lokomocji. Nastepnym etapem jest zalozenie swoich placówek Pallotyńskich w róznych czesciach Meksyku i w Ameryce Srodkowej. Tez w planie jest wybudowanie pomieszczeń dla kilkudniowych rekolekcji, róznych spotkań i Sanktuarjum Milosierdzia Bozego.

Miejsce jest bardzo dogodne, poniewaz Tenango del Arire znajduje sie w bliskim sasiedztwie Meksyku, lecz pomimo tego jest miejscowoscia bardzo spokojna, prowincjalnego charakteru i malownicza. Istniej naprawde dla Meksyku Stolicy duza potrzeba, wlasnie takiego miejsca na rekolekcje oraz rózne spotkania, co byloby dodatkowym i powaznym srodkiem w utrzymaniu tego Centra Milosierdzia Bozego.

Niniejsza Delegatura Kola b. Zolnierzy A.K. i Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, inicjator przybycia Ksiezy Pallotynów, zwraca sie do wszystkich ludzi i organizacji dobrej woli o przyjscie z ciagla pomoca Ksiezom Pallotynom SAC, tak jako soby prywatne, organizacje, czy tez przedsiebiorstwa róznych branz.

Byloby bardzo wskazane, aby w róznych miejscach powstawaly komitety wspólpracy z Ksiezmi Pallotynami z Tenango del Aire, w Meksyku, nie tylko zbierajace pomoc, lecz w sposób ciagly i nieprzerwany publikujacy materialy i postepy w pracach Ksiezy Pallotynów SAC. w Meksyku, a pózniej Ameryce Srodkowej. Innymi slowami: PALLOTYNI POTRZEBUJA AMUNICJI!

Adres kontaktowy jest nastepujacy:

Rev. Prbo. Z. Lewandowski

PARROQUIA DE SAN JUAN BAUTISTA

Ave, s/n

56780 Tenando del Aire, Edo. de México

M É X I C O

Tel./Fax: (52-589)9825-126

e-mail, do niniejszej Delegaturay, która przekaze korespondencje Ksiezom Pallotynom w Tenango del Aire:

jesko44@hotmail.com

 

inne detale z Meksyku:

www.polskiinternet.com/skoryna

 

Inz. Jerzy Skoryna L.


PALLOTYNI W MEKSYKU I BRAZYLII

Inz. Jerzy Skoryna

Mialem okazje brac udzial w IV Kongresie Polonii Ameryki Lacińskiej jaki ostatnio mial míejsce w Kurytybie. Za -szczycili nas swoja obecnoscia Ks. Arcybiskup Szczepan Wesoly, przybyly spec-jalnie z Rzymu, Prezes Wsólnoty Polskiej Prof. Andrzej Stelmachowki z Warszawy, Delegaci i Reprezntanci ze Stanów Zjednoczonych, Anglii i in- nych kraii, oraz zjezdzajacy sie czlonkowie Polonii z calego Kontynen-tu Ameryki Lacińskiej. Na tym miejscu rów- niez jest niezbedne podreslenie, ze dzieki Przesom, Riziowi Wachowiczowi BRASPOL´u i Janowi Kobylańskiemu USOPAL´u, Kongres ten zostal zorganizowany na wielka skale, przechodzacy wszelkie nasze oczekiwania.

W drodze powrotnej do Meksyku, mialem okazje zatrzymania sie w Rio de Janeiro. Tutaj tez otrzymalem bardzo mile, serdeczne, przyjacielskie i kolezeńskie przyjecie. Pierwszy dzień poswiecil mi mój kolega, Krzys Gluchowski, jeszcze z czasów przedszkola, powszechnej Szkoly Rodziny Wojskowej, AK i II Korpusu, pokazujac mi miejsca zwiazane z Polska, oraz przedstawiajac mnie w Polskim Klubie.

Nastepne dwa dni wzieli mnie pod swoja czula opieke Ksieza Pallotyni SAC, zapraszajac do swego Seminarjum, pomimoze nie jestem, ani nie mam powolania do zycia zakonnego.W ten sposób, dzieki Ks.DelegatowiTadeuszowi Domańskiemu i Ks. Rektorowi Markowi Karnemu, którzy obwozzili mnie na zmiane, moglem poznac Rio de Janeiro jako turista, wlacznie z Glowa Cukru, Chrystusem na górze Corcovado, fortem Sw. Sebastjana, mostem o dlugosci 14 kilometrów, cuda które nie bede opisywal poniewaz napewno takowe lepiej sa opisane w podrecznikach geografii i broszurkach turystycznych. Moje wspomnienia i wrazenia poswiece miejscom prac naszym dzielnym Ksiezom Pallotynom SAC, z prowincji Poznańskiej, miejsca które, zapewne nie znajduja sie w tych specjalistycznych dzielach geografii, czy tez przewodnikach turystycznych..

Seminarjum choc miesci sie w miescie, to jednak polozone jest daleko od centrum. Río de Janeiro. Byla stolica Brazylii w porównaniu z Meksykiem jest miastem dlugim i waskim, pomiedzy brzegiem wielkiej zatoki i górami. Budynek seminaryjny jest obszerny, nowoczesny, nawet z winda, na której naparawe Ksieza czekaja od wielu "wczoraj" i zapewne na tylez "jutro", zanim zaczne chodzic w dól i w góre, a moze nawet w prawo i lewo.Wszak znajdujemy sie w kraju Ameryki Lacińskiej, gdzie z czasem nie duzo sie liczy, bo zawsze na wszystko jest czas, oraz najlepiej sie naprawia... Seminarjum pod bacznym okiem Ksiedza Tadeusza Domańskiego i Marka Karnego, "chodzi jak zegarek". Ks. Marek prosil mnie abym wieczorem opowiedzial cos o Meksyku i o moim wlasnym tam zyciu. Zauwazylem, ze nie mam powolania na duchownego, szczególnie ze wzgledu na dyscypline, której w wojsku która zasmakowalem, ze trzeba ciagle stawac na baczonosc i wykonywac rozkazy, które nie zawsze byly zbyt madre. Podobnie jest i w zyciu duchownym. Smiejac sie, Ks. Marek odpowiedzial, ze po takiej pogadance to chyba niewielu seminarzystów pozostanie w Seminarjum. Obawy okazaly sie plonne, bo cos takiego nie nastapilo i codzienna discy- plina nie poniosla zadnego szwanku. Po przespanej pierwszej nocy zrozumialem lepiej obawy Ks. Marka... Cela jaka mi dano byla bardzo przyjemna, wiecej niz wystarczajaca dla seminarzysty.Waskie lózko, kszeslo, pólka na ksiazki, biurko obszerna szafa w murze, wentylator i lazienka. Natomiast kladac sie zastala mnie pallotyńska niespodzianka, lózko z materacykiem cos jak z gabki, bylo chyba grubosci nie wiecej od kilku malych centymetrów, a pod nim... deska!...Twrdo i slisko, nic podobnego do mego malzeńskiego loza. Ratunku w tej sytuacji nie moglem sie spodzie- wac z zadnej strony, wszak bylo juz bardzo pózno w nocy. Spalem jak nalezy i przystalo w podobnym stanie rzeczy. Na zajutrz pochwalilem te warunki seminaryjne, podkreslajac róznice jakie istnieja pomiedzy stanem, oraz stopa zy- ciowa Pallotynów i normalnego grzesznika. Stalo sie rzecza oczywista i widoczna dla wszystkich, ze Ksieza Palloty- ni sa oswieceni Duchem Swietym, bo na nastepna noc, jakims Cudem Boskim materac byl inny, deska znikla i, spa- lem „jak susel"! Po sniadaniu bylem ciekawy zobaczyc kosciól jaki znajduje sie na przeciwko Seminarjum po dru- giej stronie ulicy gdzie Ksieza Pallotyni wybudowali duza i ladna wiatynie pod wezwaniem Milosierdzia Bozego, która robi imponujace wrazenie swoja wielka struktura na zewnatrz.. Moglem zauwazyc, ze nasi ksieza robia bardzo dobra robote i szeroko sa znani na tamtym terenie. Nastepnego dnia, Ks. Delegat Domański zawiózl mnie do pieknej dzielnicy Itaipú, po drugiej stronie zatoki, po przez wspomniany poprzednio most o prawie 14 km. dlugosci, gdzie znajduje sie kosciól Pallotynów, pod wezwaniem Sw.Sebastjana, prowadzonym przez Ks.Prbo. Jana Stawickiego. Piekne míejsce, polozone prawieze nad plaza z czystym miekim piaskiem, zupelnie niepodobnym do pallotyńskiego normalnego loza, palmami i innymi drzewami poludnia, roslinnoscia tropikalna,oraz cudownym widokiem na zatoke wraz z Rio de Janeiro, Corcovado widocznymi po drugiej stronie "wielkiej wody". W Itaipú przez wiele lat zyli moi przyjaciele, Ks.Zbigniew Lewandowski, obecnie Proboszcz w Tenango del Aire, wraz z Ks.Tadeuszem Korbeckim. W milym towarzystwie i przy opowiadaniach Ks. Jana Stawickiego, który z nostalgja wspominal ich obecnosc w Brazylli, obecnie Ksiezy "meksykańskich", którzy pozostawil za soba wiele wspomnień i anegdotek.

Jeszcze przed wylotem do Brazylii, Ks. Zbyszek prosil mnie o przywizienie trzech prysznicy, jakies inne drobiazgi i… troche piasku z pobliskiej opisanej juz pieknej plazy. To „zamówienie" zdzwilo niepomiernie moich Duchow- nych gospodarzy, którzy powiedzili, ze w ciagu calego wieloletniego swego pobytu, Ks.Zbyszek byl nie wiecej niz dwa razy na tej plazy. Natomiast na zewnatrz pokazno mi kończaca sie budowe groty, zaczeta przez naszych „meksy kańskich" Ksiezy Pallotynów, i "meksykańskich bohaterskich pionierów" w Tenango del Aire.. Wedlug zyczeń moich Azteckich Bohaterów, serdecznie pozdrowilem stareńka kucharke, murzynke, mówiac, ze przywoze pozdro- wienia i usciski z Meksyku od Ksiedza Zbyszka i Tadeusza, co do glebi ja wzruszylo powodujac rzewne poplakiwa- nie. W naszej rozmowie przy kieliszku soków, uslyszalem ciekawa i nieprowdopodobna wersje, o jakobej motywacji w powzieciu decyzji w zalozeniu pierwszej placówki Pallotyńskiej w Meksyku. Wedlug tej wersji, w pelni blednej i

- 2 -

nieprawdziwej, miala to byc "zaplata" za posag Jezusa Milosierdzia Bozego, jaki Meksyk ofiarowal Czestochowskie mu Miedzynarodowemu Centrum Milosierdzia SAC, prowadzonym przez Ksiezy Pallotynów.

Prawda jest zupelnie inna. Moge to mówic z cala odpowiedzialnoscia i pewnoscia, poniewaz w tej sprawie caly czas bralem bezposredni i osobisty udzial, wiec znam ta historie "od poszewki".0tóz, Meksyk pragnal ofiarowac ten po- sag Polsce. Ze wzgledu, ze od bardzo dawna znam Ks. Prymasa, Kardynala Józefa Glempa, poproszono mnie abym przedstawil mu cala ta sprawe, oczekujac aby On wskazal jakies godne miejsce na umieszczenie tego monumentu. W sierpniu 1992r. bylem w Warszawie spotykajac sie z Ksiedzem Kardynalem, który wyrazil swoje zyczenie aby ten prezent zostal przekazany Sanktuarjum Milosierdzia Bozego w Czestochowie, prowowadzonym wlasnie przez Ksiezy Pallotynów SAC. Niedlugo po powrocie do Meksyku, zawiadomiono mnie z Polski, ze Ks. Prowincjal Les- law Gwarek SAC ma przybyc do Meksyku, po swojej wizytacji w St. Zjednoczonych. Osobiscie podejrzewam, aby sprawdzic czy rzeczywiscie taki posag wogule istieje. Wykorzystujac ta sytuacje przyszla mi idea, ze byloby bardzo pozyteczne miec Ksiezy Pallotynów w Meksyku. Znajac tez od bardzo wielu lat Ks.Biskupa Diecezji Netzahualco-. yotl, José María Hernández González, zaptalem czy chcialby miec wiecej ksiezy w swojej Diecezji. 0trzymalem od- powiedz pozytywna, wiec zaproponowalem Ksiezy Pallotynów, na co Ks Biskup z wielka przyjemnoscia przystal. 0 tej propozycji Ksieza Pallotyni NIC NIE WIEDZIELI, ani nic im na ten temat nie pisalem. Dopiero na miejscu, po przybyciu, zaznajomilem Ks. Prowincjala o tej sprawie, która wielce go zaszokowala, poniewaz Zgromadzenie nie mialo w planach, ani wogule na mysli Meksyku. Jednym slowem kraj Azteków byl biala plama w geografii, oraz pro jektach Ks. Pallotynów. Te zaproszenie potwierdzil osobiscie Ks.Biskup w czasie naszego spotkania z Ks. Leslawem Gwarkiem, w którym bralem jak zawsze udzial, co bylo dla niego prawdziwym zaskoczniem; odpowiadajac, ze Zgro madzenie nie ma Meksyku w swoich planach, przyczem nie maja Ksiezy, tym mniej przygotowanyc na ich wyslanie do tego kraju. Ks. Biskupo dpowiezial, ze zczasemnapewno znaajda sie Ksieza ochotniczy do Meksyku.

Cala sprawa ciagnela sie przez cztery lata. Sterty korespondencji, tlumaczeń na, i z hiszpańskiego byly wymienione, az wreszcie, znalezli sie bohaterscy ochotnicy do objecia parafii w Tenango del Aire, tuz pod Meksykiem, z kosci- ole z XVII wieku i terenem pod budowe o powierzchi trzech hektarów.Tymi Bohatermai byli Ks. Pbo. Zbigniew Le- wandowski, nastepnie Ks. Adam Suszko a na koniec Ks.Tadeus z Korbeckiz Brazylii. Jak po raz wtóry przylecial Ks. Prowincjal do Meksyku to widzac ten objekt wukrzyknal: "toz to jest prawdziwa Forteca".W końcu zadecydowa no, ze, Pallotyni z Tenango del Aire, maja objac swoja praca caly kraj, wraz z Ameryka Srodkowa, szrzac kult Milosierdzia Bozego. W ten sposób jako ochotniczy z Brazylii przybyli Ks. Prbo Zbigniew Lewandowski, Ks.Tadeusz Korbecki, a Ks.Adam Suszko z Polski.

W ciagu niecalych dwóch lat od przybycia, na poczaatek samotnego Ks. Lewandowskiego od pierwszego rzutu oka mozna zauwazyc wielkie zmiany. Kosciól razem z odbudowana wieza z daleka lsni sniezna bialoscia.To samo moz- na powiedziec o wejsciu do klasztoru i jego poteznych sklepieniach wraz z lukami. Przed wejsciem do Swiatyni zos- tal sprawiony odlew posagu Milosierdzia Bozego z tej samej matrycy, co dar dla Polski, znajdujacy sie w Czestocho- wie. Wierni zapelniaja kosciól, co poprzednio nie bylo zbyt czestym zjawiskiem. Swieta jak Boze Narodzenie, Wiel- kanoc i nowo wprowadzony kult Milosierdzia Bozego nabraly swego nowego kolorytu i powagi. Z tego co dzieje sie obecnie w Tenango del Aire, i to co zobaczylem w Brazylii,zwiastuje, ze ta pierwsza placówka Ksiezy Pallotynów w Meksyku, wczesniej niz mozna to przypuszczac rozwinie sie z malego pisklecia w poteznego orla, obejmujacymi swymi skrzydlami caly Meksyk, wraz z Ameryka Srodkowa!...

TENANGO DEL AIRE

FIESTA (SWIETO) MILOSIERDZIA BOZEGO

Najlepszym dowodem pracy Ksiezy Pallotynów SAC w Tenango i zbiór pierwszych owoców, bylo uroczyscie obchodzone ostatnie swieto Milosierdzia Bozego w niedziele 30 kwietnia,2000r., dniem w którym byla kanizowana Swieta Faustyna Kowalska. Program jaki przygotowali Ksieza Pallotyni byl naprawde imponujacy, a co najwazniesze, wykonany w przeszlo stu procentach. Od 6ej zrana ludnosc miejscowa zbiegla sie do koscila spiewajac tak zwane „Mańanitas", cos w rodzaju porannej serenaty, ku czci Milosierdzia Bozego, poczzem zostala odmówiona koronka i celebracja dwóch Mszey Swietych. Pierwsza o 7ej., a druga dla dzieci o 9.30.

Z duzym zapasem czasu, przed skierowaniem sie do Tenango del Aire, zajechalem do kosciola M.B. Czestochow- skiej w Meksyku Stolicy, aby przekazac materialy ilustracyjne do mojego wieczornego opowiadnia o historii Jasnej Góry. Z tego skorzystal Ks. Proboszcz Germán Saniz Jiménez dadajac mi niespodziewany e-mail z Watykanu, w którym byl zamiszczony zyciorys Sw. Faustyny Kowalskieji, wraz z detalami programu watykańskich uroczystosci kanonizacji. Dziekujac szczerze za ten podarunek, ruszylem z cala rodzina do Tenango del Aire. Juz wjezdzajac do tej miejscowosci przywital nas niespodziewany ruch, jaki w normalnych niedzielach nie egzystuje. Samochody na prawo i lewo, autobusy i inne pojazdy podobnego rodzaju. Wjazd do kosciola byl zamkniety zmuszajac nas do obje- chania poteznego "warownego" muru z bloków lawy, aby mozna bylo wjechac na otwarty wielki teren przeznaczony dla przyszlego Sankturjum Milosierdzia Bozego i budowy pomieszczeń parafialnych. Sa juz widoczne pierwsze robo ty ziemne i poczatki murów, tego samego stylu co zewnetrzne, jakie maja oddzielac Swiatynie od reszty zabudowań. Przechodzac od tylu "fortecy" zobaczylismy swiezo posadzone przez Ks. Zyszka drzewka owocowe pod przyszly sad, jak i warsztat Ks Tadeusza, w którym cígale cos pozytecznego "dlubie". Poszukalem Ks.Zbigniewa, pomiedzy zgromadzonym juz tlumem przed kosciolem i oltarzem ustawionym na zewnatrznym podjum o wymiarach 12 x 6 metrów i 1.40 wysokosci, co sprawialo imponujacy widok; szególnie, ze zostaly zawieszone brezenty chroniace od upalnego meksykańskiego slońca, tak caly Oltarz jak i wiernych. Szukajac po róznych zakatkach „fortecy", wreszcie

- 3 -

zlapalem Ks.Zbyszka, który groznym gromkim glosem, niby general, który nie zna oporu, ani demokracji, nakazl mi abym poszedl do salki przyjec, gdzie juz znajduje sie Ks.Biskup. Bylo to dla mnie zaskoczeniem; wszak brakowa la jeszcze cala godzina do rozpoczecia uroczystosc, która byla zapowiedziana na godz. 14.00. Jak zawsze, Ks.Biskup Hernandez byl pelen prawdziwej przyjazni, razem z innymi duchownymi, miedzy którymi znajdowal sie tez ks. pra-lat Pedro Ituarte,, który bral udzial w pielgrzymce do Czestochowy w 1994 roku, na poswiecenie posagu,daru Meksy ku dla Polski. Ks. Biskup z entuzjazmem opowiadal o swoich przezyciach w Polsce.W czasie tej rozmowy wreczy-lem Ks.Biskupowi e-mail z Watykanu, otrzymany w kosciele Czestochowskim, który sprawil mu widoczne zadowo- lenie i radosci, dodajac, ze w czasie tej uroczystej Mszy Sw., w której poswieci Kamień Wegielny pod budowe San- ktuarjum Milosierdzia Bozego, wlaczy tekst tego dokumentu do swojej homilii.

Nastal juz czas na uroczysta Msze Sw. Wchodzac na naprawde bardzo duzy dziedzinic przed kos-ciolem trudno bylo uwierzyc. Tenango del Aire liczy tylko cztery tysiace mieszkańców, a przed swiatynia i placem,wedlug obliczeń miejscowych ludzi, zebral sie tlum z prawie szescioma tysiacami dusz! Ta "nadwyzka" byla spowodowana obecno- scia pelgrzymek z innych pobliskich i dalszych okolic.Wiesc propagowana przez naszych Ksiezy o Milosierdzu Bo- zym, rozchodzi sie duzym duzym echem z Tenango del Aire, a poswiecenie Kamienia Wegielnego pod budowe San- ktuarjum jeszcze bardzi podenca ludzi w wierze.. W tlumie na pierwszych miejscach znalazl sie Pan Ambasador RP Gabriel Beszlej z malzonka i szesciorgiem swoich dzieci, szereg czlonków Polonii Meksykańskiej, miejscowe wla- dze, a przy 0ltarzu dwóch Ksiezy pralatów, trzech dziekanów i czterch ksiezy przybylych specjalnie na ta ceremonje. Brakowalo tylko Ks. Adama, „opuszczonego" i pozostawiony samemu sobie „na placu boju", przez licznych ksiezy, którzy od 6ej. rano, wspólnie spowiadali, odchodzac do koncelebrowanej Mszy Sw. z Ks. Biskupem..

Pomiedzy tym tlumem, w pelnym porzadku przeszedl ceremonialnie calay orszak duchownych w liturgicznych sza- tach, wraz z Kamieniem Wegielnym pod budowe Sanktuarium, poprzedzajac Ks. Biskupa, dochodzac po specjalnie na ta okazje artystycznie wykonanych kolorowych „dywanów", ulozonych z wiórek na aleji po przez caly dzidziniec, zakończony wizeunkiem Chrystusa Milosierdzia Bozego. U stóp oltarza, pomiedzy kwiatami, wierni ustawili swoje obrazy Milosierdzia Bozego aby zostaly poswiecone w czasie Mszy Sw. Przez Ks. Biskupa. Na Oltarzu zostala umieszona figurka M.B. Fatimskiej, przywieziona przez Ks. Proboszcza. Zbyszka Lewandowskiego, powracajacego ze swoich wakacji w Polsce, a pozniej obraz juz Sw. Faustyny Kowalskiej, specjalnie namalowny w Meksyku na ta okazje przez miejscowa malarke..

Sama uroczysta Msza Sw., tez nalezala do rzedu niecodziennych. Ks. Biskup w czasie swojej dlugiej homilii bardzo serdecznie wspominal Polske i jego historyczna pielgrzymke do Czestochowy, podreslajac szeroko rozwiniety kult do Milosierdzia Bozego, walory duchowe jakie juz gleboko weszly w zycie katolickie w Polsce, poczem odczytal caly tekst z watykańskiego internetu, jaki otrzymal dzieki uprzejmosci Ks. Proboszca kosciola M.B. Czestochow- skiej. Mialem przywilej odczytania drugiej lekcji, a Pan Ambasador zostal zaproszony do specjalnego wystapienia, w którym podkreslil lacznosc i przyjazń jakie egzystuja pomiedzy Polska i Meksykiem, krajami tak odleglymi od siebie, a jednek duchowo i charakterem bliskimi sobie. W czasie Mszy Sw., huk salw ogni sztucznych mogly przy- pomnic nieprzyjacielski nalot bombowy, odpierany przez artylerje przeciwlotnicza. Poswiecenie przez Ks.Biskupa Kamienia Wegielnego pod budowe Sanktuarjum Milosierdzia Bozego, bylo bardzo wzruszjace. Wszak niecale dwa lata temu jak zjawili sie Ksieza Pallotyni, a juz i Kamień Wegielny zostal poswiecony! Równiez zostal poswiecony obraz juz Sw. Faustyny Kowalskiej, oraz figurka M.B. Fatimskiej, która bedzie sluzyla do wkorzenienia Jej kultu wraz z Rózańcem. Pierwsza akcja w tym kierunku zaczela sie 1 maja, idac szczególnie sladami Ojca Swietego, 13 maja kiedy to Namistnik Chrystusowy blogoslawil dzieci w Fatimie. Moznaby powiedziec, ze nasi Duchowni chca mierzyc sie z Panem Bogiem w szybkosci budowy. Pan Bóg w ciagu "siedmiu dni stworzyl swiat", wiec chyba w podobnym czasie Pallotyni pragna wybudowac Sanktuarjum, Milosierdzia Bozego.... Takie mysli nasunely mi sie, kiedy niespodziewanie zerwal sie silny wiatr, jakby podkreslajac potege Boga, jak i znaczenie nazwy Tenango del Aire, co tlumaczniu znaczy poprostu: „Tenengo z Wiatru".Wiatr ten mial naprawde swoista wymowe. Procesja oddaania Hostjaii Wina, plus dodatkowe ofiary wiernych w postaci obrazu wymienionego obrazu Sw. Faustyny, obrusu, puszke na hostje, kielich, ornat, wino wraz i inne prezenty dla „naszego" kosiola w Tenango del Aire..

Tez rzecz charakterystyczna, mozna powiedziec, ze chyba prawie wszyscy obecni przystapili do Komunii Sw., co na pewno jest niemalej miary zasluga Ksiezy Pallotynów, pod przewodnictwem Ks. Proboszcza Zbyszka Lewandow- skiego. Jak na potwierdzenie moich mysli, co do tematu prac Ksiezy Pallotynów, zostala przedstawiona przez studen tów Uniwerytetu miasta stolecznego Stanu Meksyku w Toluca, przedstaiona Ks. Biskupowi, oraz obecnym, makieta przed-projektu Sankturajum Milosiedzia Bozego i ewentyalnych zabudowań parafialnych. Byla to zupelna i nieoczze kiwana ngiespodzianka. Uniwersytet w Toluca i studenci fakultetów architektury i inzynierii podjeli sie pomóc pols- kim Pallotynom w Tenango del Aire w opracowaniu planów, pracach budowlanych i otrzymaniu róznych potrzeb- nych pozwoleniach, aby ta nowa placówka pallotyńska mozliwie jak najszybciej, co nie znaczy, ze jutro, mogla „stanac na nogi". Na tym miejscu jest niezbedne podkreslenie, ze w tej przyjacielskiej pomocy Uniwersytetu w Tolu- ca, biora czynny udzial profesorowie obu falkultetów, jak i wladz uniwersyteckich, co w duzej mierze zaoszczedzi w wydatkach, jak i specjalnych upowaznień budowlanych ze wzgledu, ze ten objekt Ksiezy Pallotynów jest zakatalogo wany jako zabytek historyczny, co pociaga za soba rózne ograniczenia, które musza byc spelnione, aby nie zaklucaly obecnego stylu, ani wartosci historycznych. Wierni z Tenango del Aire tak materialnie, jak i moralnie wspomagaja naszym Ksiezom Pallotynom SAC w tym dziele, jednak ich mozliwosci tak z punktu widzenia nielicznej liczby

 

- 4 -

mieszkańców tej malej miejscowosci jaka jest Tenango del Aire, jak i ubustwa jest niewielka, pomomo najlepszych checi. Z tego powodu naprawde powazana pomoc materialna z zewnatrz jest niezbedna!... Po Mszy Sw., zostala od- mówiona Koronka, jako Godzina Milosierdzia Bozego. Ks. Biskup schodzac od Oltarza sporo jeszcze czasu poswie- cil na rozmowy z tlumem wiernych zebranym przed Koscilem, chodzac pomiedzy nimi, zanim wrócil do zakrystji aby sie przebrac, na co duzo czasu czekali duchowni z jego otoczenia..

Natomiast na podjum gdzie znajdowal sie Oltarz dwe regionalne pary taneczne przedstawily typowe tańce swego re- jonu. Jedna z Telmananco w strojach i piuropuszach indjańskich, a z Texcoco w strojach swojego zakatku Meksyku. Na tym miescu wato wspomniec, ze te tańce, sa dla, i ku czci Swietej, lub Swietego, którego dzień sie obchodzi, a nietylko ku uciesze widzów, których naturalnie nigdy nie brakuje... Czesto tez wystepuja w podobnych okazjach wie ksze. zespoly. Te zwyczaje, pelene kolorytu, rytmu i melodii, w Europie sa nieznane, a w Meksyku pochodace z jesz cze z czasów pogańskich, z epok przed podbiciem ziemi azteckiej przez Hiszpanów, a obecnie wchodzace w zwycza je tego kraju. Naturalnie nie braklo jednego malowniczego zespolu modziezowego, zwanego tu „Estudiantina", który wykonal szereg pieknych, melodyjnych i wesolych piosenek. „Esdtudianina" zazwyczaj jest tworzona przez mlo- dziez akademicka, biorac udzial w róznych wystepach, konkursach miedzy uczelniami, nocnymi serenatami i jak w tym wypadku w uroczystosciach koscielnych. Ten zwyczaj dawnych czasów przyszedl z Hiszpanii, zakorzeniajac sie gleboko w Meksyku, spawajac sie z tradycja i kultura meksykańska.

Na placu, przed wejscem na teren kosciola, nasi Ksieza, wraz z ich parafianami, nie tylko zatroszczyli sie o duchowe potrzeby wiernych, lecz tez i o cielesne, organizujac kramy z posilkami dla przybylych na ta uroczystosc uczczenia Sw. Faustyny Kowalkieej i poswiecenie Kamienia Wegielnego pod Sanktuarjum Milosierdzia Bozego. Rzecz bardziej niz zroz-umiala, ze te miejsca, przeznaczone na gaszenie spragnienia i glodu, mialy wielkie powodzenie.

Objad jaki sprawili Ksieza, chyba dla szesciesieciu osób, tez byl bardzo przyjemna niespodzianka.Wszyscy wiedza, ze nasi Duchowni nie maja zadnej pomocy domowej, a o kucharce to nawet marzyc nie mozna w najsmielszych snach.Wszystko sami sobie przyrzadaja, wiec, jak bylo z tym bankietem, a szczególnie z deserem zlozonym z pysz- nych ciasteczek pieknie przyzdobionymi czesciami owoców, co wygladalo jak bukiet, wymagalo wielkiego nakladu czasu? To mieszkankańcy Tenango del Aire, aby pomóc Ksiezom i nie przyniesc im wstydu i samym sobie, sami sporzadzili cala ta uczte! Atmosfera byla swojska, pelna uroku i swobody, której przewodzil Ks. Biskup i obecni du- chowni rozsiani pomiedzy nami. Wielka przyjemnosc sprawil mi widok zalazku biblioteki, z wzorowo poukladany- mi mymi ksiazkami na specjalnych pólkach, znajdujace sie czasowo w jadalni.

O godz. 18ej., zostala odprawiona wieczonra Msza Sw., poczem przez ulice Tenango del Aire, przeciagnela sie duza procesja tak ludnosci tego malowniczego miasteczka, jak i przybylych pielgrzymek. W procesji byly niesone figury Milosierdzia Bozego, Sw. Józefa, obraz Królowej Meksyku, M:B: Guadalupiańskiej, którym towarzyszyly poczty sztandarow. Ks. Tadeusz postaral sie o megafony, które nagniasnialy modlitwy i spiewy w czasie procesji. Po tym akcie figura Milosierdzia Bozego byla czczona przez wienych, którzy stojac w dlugiej kolejce calowali i dotykali ja, az do godz. 23.30, o czym w nastepnych dniach opowiadal mi Ks. Zbyszek..

Zrobilo sie juz dosc pózo, jak Ks. Biskup wyjechal, wiec i nam powoli trzeba bylo z zalem wybierac sie na wlasne pielesze. W drodze powrotnej, wspomniajc o tak pozytecznie i przyjemnie spedzinym czasie, zadawalem sobie pyta- nie, kto pomoze materialnie Ksiezom Pallotynom w Tenango del Aire, w ich wielkim projekcie, zakrojonym na tak ogromna skale? Trzeba dodac, ze czasem Ksiezom brak jest nawet na utrzymanie, a ze starych murów w i ich celach w czasie pory deszczowej woda splywa ciurkiem, poobnie jak i z dachów czy sufitów. Ludzie dobrej woli, z duchem polskiej solidarnosci poznajac ta sytuacje, sa proszeni o pamiec, jednoczac sie w tym religijnym i polskim dziele, przychodzac z efektywna pomoca Ksiezom Pallotynom w dalekim Meksyku, w Tenango del Aire!

Wierzymy, ze przy pomocy Milosierdzia Bozego i ludzi dobrej woli, tak jak w Brazylii, tak i w meksykańskim Tenango del Aire, stana sie cuda! I cuda sie staja! Niezawsze tak jak to czlowiek sobie wymysli, lecz cuda sa! Zupelnie niespodziewanie, w kilka dni pózniej, bez zadnej zapowiedzi, ku wiekiemu zdziwieniu, oraz zaskoczniu naszych Ksiezy, przyciagnela liczna pielgrzymka juz z duzo dalszych stron, aby poklonic sie Milosierdzu Bozemu, przybylemu z dalekiej Polski do Meksyku!!! Takie niezapowiedziane pielgrzymki powoli staja sie coraz czestrze! W ten sposób, Polscy Ksieza Pallotyni SAC, z Prowincji Poznańskiej, po cichu, bez rozglosu, sieja ziarna Milosierdzia Bozego o wielkiej donioslosci, a przy tym i dobre imie Polski, tak w Meksyku jak i Brazylii!!!

K O N I E C

Inz. Jerzy Skoryna

Delegat na Meksyk

Kola b. Zolnierzy A.K, i S.P.K.

Retorno 102. No.29 Fax: (52)5395-0819 Lomas de Sotelo Tel. (52)5557-3360 11200 México, D.F. e-mail: jesko44@hotmail.com M E X I C O 13-V.2000

 

TENANGO DEL AIRE

KSIEZA PALLOTYNI W MEKSYKU

KONGRESIK MILOSIERDZIA BOZEGO

Inz. Jerzy Skoryna

Od wczesnego ranka, 22 lutego 2001, w niedaleko polozonym od Stolicy Meksyku Tenango del Aire, ruch byl nieposledni. Ksieza Pallotyni pod „dowództwem" Ksiedza Proboszcza Zbigniewa Lewandowskiego przygotowali, „spotkanie" wiernych w tak moznaby bylo okreslic „kongresiku" Milosierdzia Bozego w ich kosciele pod wezwanie Sw. Jana Chrzciciela.

Kosciól ten, jak to nazwal b. Ks. Prowincjal Leslaw Gwarek, z XVII wieku jest „prawdziwa forteca", choc pomieszczeń w tym bylym klasztorze wlasciwie po za trzema pokoikami nie ma. Wszak klasztor zostal zburzony w czasie rewolucji mekykańskiej, a sama swiatynia ograbiona. Nie braklo przy tem i ofiar w ludziach.

Dzieki Bogu tamte czasy naleza juz do przeszlosci, choc widac jeszcze niezupelnie zabliznione rany z tamtych krwawych wydarzeń.

Dzisiaj mieszkańcy Tenango del Aire i okolic maja szczescie, dzieki Ks. Biskupowi José M. Hernández G. byc pod czula opieka naszych, polskich, Ksiezy Pallotynów, którzy prowadza doskonala prace w szerzeniu kultu Milosierdzia Bozego, oraz dobrego imienia Polski.

Wlasnie, tego roku, jak nigdny przed przybyciem naszych Ksiezy Pallotynów, ludzie zbiegli sie tlumnie do kosciola, wypelniajac go po brzegi, tak, ze sporo osób jeszcze stalo po za jego obrebem, pomimo, ze byl to dzień powszedni, aby asystowac w tym „kongresiku", rozpo- czynajacym sie uroczysta kocelebrowana Msza Swieta z przybylymi innymi ksiezmi nawet z samej Prymasowskiej Katedry Meksyku Stolicy.

Dlugie kolejki ludzi przed konfesjonalami, a pózniej masowe przystapienie do Komunii Swietaj, czego dawnie nie bylo, dobitnie swiadczyly o niespozytej sile pracy Ksiezy Pallotynów i skutecznym szerzeniu kultu Milosierdzia Bozego.

„Kongresik" pod prezesura Ks. Zbyszka Lewandowskiego, polegal na przedstawieniu zycia Sw. Faustyny Kowalskiej, ukazań sie Jezusa Milosierdzia Bozego i prosby o namalowanie Jego obrazu.

Doskonala naprawde wykldowczynia byla pani Adelita, pelna prawdziwego entuzjazmu, przybyla z niedalekiego Chalco (wymawia sie Czalko) prowadzac przy tym spiewy, oraz o godz. 15.00 Koronke Milosierdzia. Nie brakowalo równiez swietnego mlodziezowego chóru, tak zwanego estudiantina, przystrojona w tradycyjne ubiory hiszpańskie.

Cala uroczystos „kongresiku" Milosierdzia Bozego, zapadla gleboko w sercach wszystkich obecnych, szerzac go pomiedzy spoleczeństwem pomiedzy którym przyszlo im zyc!

Naturalnie trzeba wspomniec o Ksiezach Tadeuszu, który przylecial z Brazylii i lmodym Adamie, z Polski, którzy równiez maja pracy „po uszy". Parafia jest bardzo rozlegla, a nie majac wlasnych srodków lokomocji sa zmuszenie do korzystania z miejscowych, co niesamowice utrudnia prace misyjna, tracac bardzo duzo cennego czasu na poruszanie sie niezawsz sprawnymi i czestymi miejscowych srodków komunikacji. Pomimo niewelkiej odleglosci od Meksyku Stolicy, czy tez samych biór diecezji, to przy ruchu, zatorach oraz „korkach", tylko sam przejazd autobusami i metrem z przesiadkami, zabiera okolo CZTERECH godzin czasu. Naglaca jest potrzeba nabycia jakiegos samochodu.

Pomimo „fortecy" i ich grubych murów, warunki mieszkalne nie sa idealne. W czasie pory deszczowej z sufitów przecieka woda, a sciany sa wilgotne. Impregnacja jest niezbedna, jak i dobudowane szeregu pokoii dla kseizy, którzy maja tu przybyc. Wszak, Tenango del Aire ma byc centralnym osrodkiem Ksiezy Pallotynów w szerzeniu kultu Milosierdzia Bozego na caly Meksyk i Ameryle Srodkowa, a brak Ksiezy i pomieszczeń uniemozliwia rozszezenie taj pracy. Ich wysilki równiez podnosza dobre imie dalekiej Polski.

- 2 -

 

Pomimo braku srodków materjalnych, a Tenengo del Aire jest miejscowoscia biedna, majaca tylko 4 tysiace mieszkańców. Pomimo tego Ksieza zrobili naprawde wielkie rzeczy. Przed kosiolem stoii juz posag Milosierdzia Bozego o wysokosci 2.57 metrów. Kosciól na zewnatrz, wraz z wieza i dzwonnica zostal zabezpieczony strukturalnie o lsni swiezo wymalowna siezna bialoscia. To samosta stalo sie ze sklepieniam i poteznym wejscem do klasztoru, gdzie biuro parafialne miesci sie w jednym maleńkim pokoiku, pomieszczenie stanowczo niewystarczlene dla odpowiedniej administracji Parafii.

Pomoc z zewnatrz jest NIEODZOWNA dla dobra Kosciola Katolickiego, szerzenia kultu Milosierxzia Bozego i prawdy o Polsce. „Kongresik" w Tenango del Aire jak i widoczne osiagniecia naszych Ksiezy Pallotynów na róznych polach ich dzialania, dowodza niezbicie o wielkim duchu, oddaniu sie oraz rzetelnej pracy na tak dalekiej placówce misyjnej jaka jest Tenango del Aire w Meksyku.

K O N I E C

22-II-2001

ADRES

gdzie sie znajduje original Obrazu Jezusa Milosierdzia Bozego w Wilnie, namalowany do dyktandem Sw. Faustyny Kowalskiej:

Ks. Pralat Prbo. Jan Kasiukiewicz

Parafia Swietego Ducha

2024 Vilnius

Dominikont 6

Lituania Lithuania