senatstep.htm

Przewodnicząca Stowarzyszenia Ekspertów Polskich w Holandii - Małgorzata Bos-Karczewska:

 

Dzień dobry państwu.

Panie Marszałku Senatu! Panie Prezydencie Kaczorowski! Szanowni Państwo! Kochani Rodacy!

 

Witam państwa, wszystkich uczestników konferencji Polonii z krajów Unii Europejskiej, bardzo serdecznie w imieniu Stowarzyszenia Ekspertów Polskich w Holandii, którego jestem przewodniczącą. Witam państwa bardzo serdecznie.

Chciałabym podzielić się z państwem kilkoma moimi refleksjami. Państwo już długo siedzicie. Wszyscy moi poprzednicy wypowiedzieli piękne słowa. Ja chciałabym podzielić się kilkoma refleksjami.

Drodzy Państwo, Polska stoi przed historyczną decyzją. Dokładnie za dwadzieścia siedem dni Polacy w Polsce i poza Polską, za granicą, udadzą się do urn, mam nadzieję, by oddać głos w referendum w sprawie akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Akcesja Polski i, co chciałabym podkreślić, pozostałych ośmiu państw kandydujących z naszego regionu definitywnie zapieczętuje jałtański podział Europy. Ale patrząc bardziej w przyszłość, perspektywicznie, udział Polski w Unii Europejskiej należy, moim zdaniem, postrzegać jako wielką inwestycję, inwestycję w przyszłość.

Z zawodu jestem ekonomistą, z profesji dziennikarzem, i właśnie jako ekonomista wiem, że stopień rentowności inwestycji zależy od zaangażowanego kapitału, nie tylko finansowego, który między innymi będzie pochodził z budżetu, ale również ludzkiego i społecznego. Każdej inwestycji towarzyszy pewne ryzyko. W tym przypadku inwestycji, jaką jest akcesja Polski do Unii Europejskiej, towarzyszą pewne szanse i wyzwania. I tutaj chciałabym podkreślić, że im większe będą nakłady, im większa będzie energia włożona w tę właśnie inwestycję, tym większe będą korzyści Polski z akcesji do Unii Europejskiej. A czy Polska na tym skorzysta? Powtórzę to, co powiedzieli moi szanowni poprzednicy: to zależy od nas samych. Ale chciałabym tu również dodać, że to, czy Polska skorzysta, będzie także zależeć od umiejętności rządu, umiejętności zawierania kompromisów w przeróżnych koalicjach, jakie będą się formować w łonie już poszerzonej Europy, w łonie, mam nadzieję, dwudziestu pięciu krajów.

Polska stoi więc przed historyczną decyzją. Ja określam ją jako decyzję: inwestować, czy nie inwestować. Nieinwestowanie oznacza de facto stanie w miejscu, czyli regres.

Jestem głęboko przekonana, że Unia Europejska stwarza Polsce szansę na skok, ale nie używam słowa „cywilizacyjny”, bo raczej chodzi mi o skok modernizacyjny, na zwiększenie dobrobytu przeciętnego Polaka. Uważam bowiem, jako człowiek, który od piętnastu lat zajmuje się integracją europejską, i ekonomista z zawodu, że akcesja Polski do Unii Europejskiej spowoduje to, że powstanie nowa dynamika, która będzie generować właśnie wzrost gospodarczy, będzie przynosić nowe miejsca pracy. Powstaną również nowe branże, nowe sektory, jak na przykład sektor usług, który będzie generował miejsca pracy. Ale żeby te miejsca pracy powstały, Polacy, polscy biznesmeni muszą, niestety, zwiększyć swoje kompetencje, zwiększyć swoją wiedzę, by konkurować w tych nowych sektorach.

To jest inwestycja w przyszłość, w przyszłość Polaków, kolejnych naszych pokoleń, Polaków w Polsce, ale również i Polaków w innych krajach kandydujących, którzy również będą czerpać korzyści z akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Aby być wiarygodnym, trzeba mówić też o pewnych realnych wyzwaniach i zagrożeniach. I tu chciałabym poruszyć pewien problem, który jeszcze się nie pojawił w dzisiejszej debacie, a mianowicie ten, że i Unia Europejska się zmienia. Unia, do której Polska wchodzi, jest obecnie na etapie zmian. Jak powiedział marszałek Sejmu, pan Borowski, obecnie w konwencie trwają debaty nad konstytucją Europy. To zmieni oblicze Europy. A drugim czynnikiem, który zmieni Europę, Unię Europejską, będzie właśnie rozszerzenie Unii o następne dziesięć krajów.

Miejmy nadzieję, że Unia Europejska, obejmująca obecnie piętnaście krajów, w których my mieszkamy, będzie na tyle elastyczna, zarówno w procesie ratyfikacji, jak i później, już w rozszerzonej Europie, ażeby zachować sprawność działania. Chodzi o sprawne przyjęcie nowych członków i funkcjonowanie rozszerzonej Unii Europejskiej.

Teraz kilka słów o Polonii w Holandii, którą reprezentuje Stowarzyszenie Ekspertów Polskich. Określamy się jako stowarzyszenie networkowe, sieciowe. Jesteśmy młodą organizacją, liczącą około dziesięciu lat. Działamy w Internecie, rozsyłamy również e-maile. Działamy też na naszych stronach internetowych, które państwu serdecznie polecam, www.polonia.nl. Mamy też specjalną stronę internetową poświęconą referendum akcesyjnemu. Strona ta nazywa się www.takwreferendum.pl. Podajemy tam informacje i linki dotyczące ważnych źródeł informacji, gazet polskich, które mają specjalne serwisy, również linki do ustaw czy uchwał, aktów prawnych, które regulują sprawy referendum. Podajemy również informacje o referendum w innych krajach kandydujących. Na dwa tygodnie przed referendum planujemy na dużym wydarzeniu kulturalnym w Holandii rozdawać znaczki z napisem „tak w referendum", ponieważ jesteśmy w kontakcie z ogólnokrajową inicjatywą organizacji pozarządowych, które promują referendum właśnie poprzez kampanię „Tak w referendum”. To są nasi koledzy z organizacji pozarządowej; my, organizacja polonijna, również jesteśmy organizacją pozarządową. Przeprowadzimy też akcję w Internecie, akcję e-mailową. Będziemy rozsyłać do Polaków e-maile z apelem o aktywny udział w referendum.

Mam nadzieję, że Polonia w Holandii, kierując się właśnie długofalowymi pobudkami, poprze akcesję Polski do Unii Europejskiej. Chcemy lepszej przyszłości dla Polaków w kraju, ale również, co podkreślam, dla Polaków w innych krajach kandydujących.

I tu bym chciała podkreślić, że dzisiaj na Litwie odbywa się referendum. Litwa dzisiaj głosuje, dzisiaj i jutro będzie oddawać głosy na rzecz swej akcesji w Unii Europejskiej. Mam tutaj litewski znaczek z napisem „As europietis”, co znaczy „jestem Europejczykiem”. To jest litewski odpowiednik „tak w referendum”. A że na Litwie żyje, jak wiemy, ponad trzysta tysięcy Polaków, trzymamy dziś kciuki za Litwę.

Proszę państwa, kilka słów o dzisiejszej konferencji. Ma ona ważny cel. Chodzi o to, jak włączyć Polonię do promocji Polski w Unii Europejskiej. Konferencja ta utwierdza mnie w przekonaniu, że kraj i władze Polski mają oczekiwania w stosunku do nas, do Polaków mieszkających w krajach Unii Europejskiej. Polska liczy na nas, liczy na Polonię.  I tak samo, jak poprzednio Polonia amerykańska poparła starania Polski o członkostwo w NATO, tak teraz są oczekiwania, abyśmy my, Polonia unijna, aktywnie wsparli akcesję Polski do Unii Europejskiej. I  te oczekiwania co do naszej proaktywnej postawy są, co podkreślam, słuszne.

A co my możemy zaoferować? Przygotowałam sobie krótki tekst, ale w międzyczasie, kiedy słuchałam wystąpień ministra spraw zagranicznych, pana Cimoszewicza, marszałka Senatu, pana Pastusiaka, marszałka Sejmu, pana Borowskiego, zarysował mi się obraz będący pewną syntezą tego, jak Polacy w krajach Unii Europejskiej mogą wspierać Polskę. Chciałabym się podzielić kilkoma moimi refleksjami z dzisiejszego przedpołudnia.

Otóż w całym tym procesie można wyróżnić trzy znaczące momenty.

Pierwszy moment, obecny, to referendum – i tutaj minister Cimoszewicz określił rolę Polonii jako rolę świadka i doradcy dla Polaków w kraju.

Następny moment to jest moment ratyfikacji w krajach unijnych. Marszałek Pastusiak mówił o naszej roli w tym wszystkim jako kreatorów wizerunku czy utrzymania dobrego wizerunku Polski, a z kolei marszałek Borowski powiedział, że Polonia powinna być orędownikiem Polski w krajach Unii Europejskiej.

Chciałabym jeszcze powiedzieć o trzecim momencie, który nastąpi po tym, jak Polska wejdzie do Unii Europejskiej, czyli już po samej akcesji, o czym mówił na sam koniec marszałek Sejmu Borowski, i o naszej najważniejszej roli, związanej z kapitałem, który jak dotąd jest niewykorzystany. Chodzi o kapitał ludzki Polonii, kapitał, jakim jest nasze doświadczenie, nasza ekspertyza. I to jest trafna ocena, tylko trzeba postawić następne pytanie, bardzo konkretne: co powinno się robić, jak to partnerstwo i nasz udział powinny wyglądać?

Odpowiedź na to pytanie nie została jeszcze udzielona. Mam nadzieję, że ta konferencja przyczyni się do jej znalezienia. Może zainicjuje to jakiś proces analizy i dzięki pewnym refleksjom dowiemy się, co naprawdę możemy zrobić.

Ja bym chciała rzucić tylko jeden pomysł. Ponieważ wiek emerytalny w krajach unijnych jest dosyć niski, można by założyć banki danych na temat tych młodych emerytów, Polaków mieszkających w krajach unijnych, i na przykład włączyć ich do tych działań, aby wspierali Polskę, polskie samorządy, szkoły, szpitale, uniwersytety, firmy w swojej ekspertyzie, w momencie kiedy Polska będzie już funkcjonować w Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że ten pomysł, czysto obywatelski, się spodoba i może ktoś to w Polsce podejmie.

Moi Drodzy Państwo, udział w referendum jest naszym obowiązkiem patriotycznym, również obywatelskim. Chciałabym się tu dołączyć do mojego kolegi, pana Pilata ze Szwecji, i skierować apel, przede wszystkim do polskich polityków, ażeby zażegnali podziały polityczne, ponieważ w tak ważnym momencie historycznym, jakim jest akcesja Polski do Unii i referendum w tej sprawie, wszelka bieżąca polityka i podziały tracą swoje znaczenie. W jedności siła, Panie i Panowie. Stanówmy tę siłę, aby ta europejska inwestycja Polski się udała. Wierzę głęboko w siłę społeczeństwa obywatelskiego naszego kraju.

Na koniec chciałabym podziękować organizatorom, Sejmowi i Senatowi oraz pomysłodawcom z Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych za bardzo ciekawą konferencję i za ciekawą inicjatywę.

Chciałabym zakończyć moje przemówienie słowami Cypriana Kamila Norwida: „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek”. A od siebie dodam: głosujmy na tak. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)