smiercredaktora.htm                               24.02.2002

Redaktor naczelny „ Głosu znad Pregoły”  nie żyje

 

21 lutego 2002 r. zmarł w Kaliningradzie po kilkumiesięcznej ciężkiej chorobie profesor Kazimierz Ławrynowicz. Urodził się w 1941 r. Hoduciszkach na Wileńszczyznie jako najmłodsze z sześciorga dzieci w rodzinie dyrektora polskiego gimnazjum. Po wojnie, po tragicznej śmierci ojca, który został rozstrzelany w 1942 r. rodzina pozostała  na Litwie.

   Po ukończeniu studiów matematycznych na  Uniwersytecie Leningradzkim rozpoczął działalność naukową. Wraz z żoną, również matematyczką, przeniósł się  do Kaliningradu, gdzie w międzyczasie osiedliła się większość rodzeństwa wraz z matką. Był wieloletnim wykładowcą matematyki na Uniwersytecie Kaliningradzkim a od niedawna również na Uniwersytecie Warmińsko- Mazurskim w Olsztynie.

   Obdarzony iście renesansowym umysłem był autorem szeregu prac z dziedziny matematyki, astronomii i historii, m.in. napisanej po rosyjsku, a przetłumaczonej rychło na niemiecki monografii  królewieckiego uniwersytetu Albertina. Znawca i miłośnik sztuki, od wielu lat uczestniczył w życiu kulturalnym miasta, w którym przyszło Mu spędzić większą część życia. Kolekcjoner i miłośnik książek organizował wystawy rzadkich druków. Przywracał  królewieckim ulicom ich historyczne nazwy, wypełniał białe plamy w historii miasta. Członek międzynarodowych stowarzyszeń naukowych do ostatnich dni planował dalsze badania (wraz z niemieckimi kolegami opracowywał projekt wydawnictwa poświęconego królewieckim matamatykom). Patronował wystawom, koncertom promującym polską kulturę w Rosji.                                        

   Z chwilą pojawienia się w początkach lat 90-tych polskiej parafii wraz z pozostałym rodzeństwem stanowili trzon organizacji miejscowych Polaków. Wspólnota Kultury Polskiej w Kaliningradzie zawdzięcza profesorowi Ławrynowiczowi  istnienie własnej gazety. W listopadzie 1995 roku założył i nieprzerwanie do chwili obecnej redagował miesięcznik „Głos znad Pregoły”- pierwsze od czasów „Poczty Królewieckiej”  czasopismo ukazujące się w tym miejscu w języku polskim. Dla wielu mieszkających w Obwodzie Kaliningradzkim Polaków jest to ich własny głos. Dbał, by w każdym numerze znalazł się fragment z cyklu „Polskie drogi”, w którym Polacy zamieszkujący na terenie Obwodu Kaliningradzkiego opowiadają o swoich korzeniach i dziejach rodów. Sam zapełniał szpalty rubryki „Królewiec a Polacy”. Maksymą Redaktora Naczelnego było,  by  „gazeta mówiła o nas i dla nas”. Z okazji 5 lecia ukazywania się „Głosu znad Pregoły” w jubileuszowym numerze zawarł swe redaktorskie credo:

   Pismo Polaków, którzy nie z własnej woli pozostali poza Krajem Rodzimym nie powinno być tożsame ani z gazetą wydawaną w Polsce, ani z czymś, co się drukuje w Rosji dla obywateli Rosji. Wobec naszej dawnej Ojczyzny – Polski, polskiej przeszłości naszych rodzin, polskich tradycji i mowy mamy uczucia i wspomnienia bardzo osobiste, może czasami romantyczne czy sentymentalne. I jesteśmy bardzo wyczuleni na gesty, które mogłyby wskazywać, że mieszkając w Rosji jesteśmy traktowani jako gorsze dzieci naszej wspólnej Matki-Ojczyzny.To nie sztuka zostać Polakiem w Polsce – o wiele trudniej zachować swoją świadomość narodową po dziesięcioleciach obczyzny, a tym bardziej wygnania w Syberii czy Kazachstanie, gdzie język i wiara ojczyste, zwyczaje naszych dziadów, nasze pieśni narodowe były zakazane i prześladowane. A przy tym warto dodać, że Polak w Rosji, który wzrósł w środowisku rosyjskim, który dlatego bliżej niż ktoś spoza tego kraju poznał naród rosyjski, nigdy nie będzie odczuwał niechęci do kogoś tylko dlatego, że jest on Rosjaninem. Właśnie o tych tak swoistych cechach mentalności Polaka  w Rosji powinna pamiętać redakcja pisma polskiego w tym kraju.”(„Głos znad Pregoły”11/2000). Osierocił żonę Aleksandrę, córki Olgę i Marię oraz wnuka Władysława.

.