Von: Jerzy Skoryna [jesko44@hotmail.com]
Gesendet: Dienstag, 17. Dezember 2002 00:49
An: Kostecki@via.de
Betreff: VIII ZJAZD USOPAL W TE URUGUAJU i URATOWANIE EUROPYI COS WIECEJ

NIEBYWALA KONTYNENTALNA

ZGODA POLONIJNA

VIII ZJAZD USOPAL

Inz. Jerzy Skoryna

W dniach 21-25 listopada bierzacego Roku Pańskiego 2002, mialo miejsce VIII Walne Zebranie UNII STOWARZYSZEŃ i ORGANIZACJI POLSKICH AMERYKI LACIŃSKIEJ - USOPAL

Na to zebranie zjechali sie przedstawiciele polonijni z kraii polozonych od Rio Bravo, granica Meksyku ze St. Zjednoczonymi, az do Ziemi Ognistej. Ale nié tylko mielismy czlonków USOPAL’u, lecz tez i Jego Ekselencje, Nuncjusza Apostolskiego w Urugwaju, Ks. Arcybiskupa, Polaka, Janusza Bolonka, urugwajskiego Ks. Biskupa Rodolfa Witez’a i z Polski Ks. Tadeusza Rydzyka, kórzy w asyscie polskich i urugwajskich Ksiezy, celebrowali Msze Swieta w katedrze Maldonado, w intencji VIII Zjazdu USOPAL’u, a nastepnie po zlozeniu wienców pod pomnikiem bohatera Urugwaju i odegraniu Hymnów Narodowych Urugwaju i Polski, otworzyli w miejscowym Ratuszu ten VIII Zjazd, USOPAL’u, przy udziale Burmistrza tego miasta Inz. Enrique Anita, Senatora Wilsona Sarabii, wraz z Prezesem Janem Kobylanskim.

Mielismy tez gosci z Polski, Profesora Zdzislawa Ryna z Uniwersytetu Jagiellonskiego, Ks. Tadeusza Rydzyka z Radia Maryjia, z tygodnika NASZA POLSKA przybyla pani Maryla Adamus, Kapitana Z. Sulatyckiego, z Austrii, Inz. Piotra Radowskiego, Doradce Zarzadu Wspólnoty Polskich Organizacji w Austrii, Redaktora polskiego czasopisma w Norwegii KRONIKA, Zbyszka Tyszko, oraz szereg innych osobistosci ze „Starego Kontynentu".

Naturalnie z poteznej Brazylii przybyli Prezes BRASPOL’u Inz. Rizio Wachowicz i Wice Prezes Inz. Andrzej Hamerski, z Argentyny Sekretarz Unii Polskiej w Argentynie, Pani Maria Szybisz, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Argentynsko-Polskiego z Gobernador Roca Adolf Dziewa, a z Chile Inz. Andrzej Zablocki. Nie braklo Prof. Zygmunta Haducha z Monterrey z Meksyku, oraz Pani Prezes Polonii z Paragwaju Krystyna Pisera de Balmaceda.

Dwudniowe obrady przebiegly w atmosferze zgrania, porzadku, wspólnego zrozumienia problemow, bez walk o jakies stanowiska, przywileje lub honory. Podstawowym kierunkiem czloków USOPAL’u byla troska o dobro Polski i polonijne. Praktycznie wszystki wnioski, propozycje i wystapienia zostawaly przyjete jednoglosnie, lub aklamacje.

Glównymi tematami wypowiedzi, oraz troski byla omawiana sytuacja wolnosci prasy, slowa i trudnosci jakie sa stwarzane róznym osrodkom wydawniczym, jak i radjofonii o ideologii majace swe korzenie w historii przeszlych wiekach, oraz Polski miedzywojennej.

Równiez byly przedstawione nadzieje i niepokoje zwiazane z powstaniem jednej poteznej i ogólonoswiatowej organizaji polonijnej, która bylaby w stanie przedstawiac z silnej i jednolitej pozycji sytuacje rzesze Polskich Organizacji i Polonii Zagranicznej, które w ogólnych liczbach przedstawia sie 20 milionow Narodu Polskiego rozrzuconych pod calym globie ziemskim, Taka organizacja z punktu widzenia Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Lacińskiej jest bezwarunkowo potrzebna i powinna byc stworzona w mozliwie jak najkrótrzym czasie, jak i niepozwalajac sie rozbic przez jakies inne czynniki zewnetrzne.

Innym poruszonym tematem bylo stworzenie polonijnych okregów wyborczych do Sejmu i Senatu, które bylby w stanie przedstawiac z cala swiadomoscia i pelnym rozeznaniem postulaty jedenej czesci Narodu Polskiego. Wszak Ojciec Swiety, Jan Pawel II, potwierdzil uczucia Polaków zamieszkalych zagranica, ze Polacy niezaleznie od miejsca zamiszkania sa zywotnia czescia Narodu Polskiego. Nie mozna i jest wielka niesprawiedliwoscia odrzucac jedna trzecia Narodu tylko dla tego, ze mieszkaja „o miedze" po za granicami Polski, lub maja taki, czy inny papierek paszportowy. Jesli nawet Niemcy maja swoich przedstawiciel, to z jakich to powodów 20miljonów Polaków nie ma tego samego prawa? A czy Polacy zamieszkali na polskich ziemiach wschodnich zagarnietych przez Rosje sowiecka przestali byc Polakami? O przynaleznosci do Narodu Polskiego nie stanowi papierek, lub miejsce zamieszkania, lecz poczucie przynaleznosci. Ten temat byl szeroko komentowany, szczegolnie w osobnych spotkaniach.

Nie braklo wystapienia „maluczkich". Byla to „skarga", ze dorobki poszczególnych malenkich, lub nawet pojedynczych jednostek osiagnietych dla dobra Polski sa „kneblowane" przez „wielkie" tak polskie jak i polonijne media. Biorac pod uwage te osiagniecia per capita – od glowy, to one przewyzszaja „o cale niebo" akcje i rezultaty wielkich skupisk polonijnych. Te malenkie osrodki zwrócily sie z apelem do USOPAL’u, jaki i innych osrodków polonijnych z wniskiem o „zobaczenie" i propagowanie ich wielkich osiagniec maluczkich" i pokazanie Polsce i innym Poloniom, jak to nawet pojedyncze osoby potrafia szerzyc dobre imie i wiadomosci wraz ze sladami o Polsce, czaem nawet takie, które przetrwaja cale wieki...

W sondarzach z przedstaicielami organizacji wchodzacymi w sklad USOPAL’u, poprzedzajacymi wyboryZarzadu i przyszlych miejsc kongresu, przedstawilem na sesji wyborczej kandydatury w osobach: Prezes Jan Kobylanski, , Wiceprezesi Inz. Rizio Wachowicz, Inz. Jan Zablocki i Pani Maria Szybisz. Natomias w argentynskim stanie Misionaes w 2003 piaty Kongres, a szusty w roku 2005 w brazylijskim stanie Rio Grande do Sul.

Powyzsze propozycje zostaly przyjete przez aklamacje.

Powszechne przekonanie jest, ze moga sie zmieniac rozne osoby na stanowiskach Wicepresesów, lecz Prezesura powinna pozostawac niezmiennie w rekach Prezesa Jana Kobylańskiego, osoba ktora stworzyla ISOPAL i potrafi prowadzic ta Unie ku coraz to wiekszemu rozwojowi, jak i zapewne wybitnie przyczynie sie do stworzenia preznej i silnej organizacji polonijnej obejmujacej wszystkie Polonie od najwiekszych, az do malenkich i osobowych na calym swiecie. Sa to nadzieje i zyczenia czlonków USOPAL’u.

Osobne jest konieczne podkreslenie fantastycznej organizacji VIII Zajazdu Walnego USOPAL’u, co tak jak to mialo miejesce na poprzednich Zjazdach, bylo pelna zasluga goscinnosci wraz z niesamowitym zmyslem organizacyjnym Prezesa Jana Kobylanskiego. Wszystko gralo lepiej niz „jak w zegarku", poczawszy od odbiebrania przylatyjacych z lotniska, zakwaterowania w hotelach, cudownym wyzywieniu, jak i samym przebiegiem Zjazdu. Nie brakowalo wystepów polonijnego mlodziezowego zespolu z Argentyny, jak i przy objadach w posiadlosci Prezesa Jana Kobylanskiego w Punta del Este Meksykanskich Mariachi.

Dokladne wystapienia, wnioski oraz podjete decyzje zostana opublikowane w niedlugim czasie przez Zarzad USOPAL’u.

Tak ten VIII Walny Zjazd USOPAL’u, jak i poprzednie, wraz z Kongresami nie tylko moza byc przykladem, lecz musi nim byc i wezwaniem dla innych osrodków polonijnych, ze nie tylko wewnatrz samej organizacji mozna pracowac wydajnie i zyc w zgodzie, lecz tez na polu KONTYNENTALNYM, jak to ma miejsce w Ameryce Lacińskiej, mozna dzialac harmonijnie, w zgodzie, we wspolnym poszanowaniu poszczegolnych stanowisk, co przynosi niewatpliwe korzysci tak organizacyjne, polonijne, jak i dla samej Polski. Nawolujemy, BIERZCIE Z NAS PRZYKLAD! To nie jest trudne przy dobrej woli i zrozumieniu donioslosci zakreslonych celow.

K O N I E C

Wiecej krotkich wiadomosci z Meksyku mozna znalesc na stronie internetowej pod adresem: www.polskiinternet.com/skoryna