Czesław Szewczyk . Offenbach/M. 22.01.00

Społeczny Opiekun Miejsc Pamięci

Dywizji Pancernej w Niemczech

Ehrenamtlicher Betreuer polnischer

Soldatengräber in Deutschland

Waldstr. 188 63071 Offenbach/M.
Tel./Fax 0-69 871300

Na ziemiach niemieckich spoczywa kilka tysięcy żołnierzy WP rozrzuconych w kilkuset miejscach, niema Nekropolii WP, mogiły bez oznaczeń wojskowości. Dominujący jest statut pochowanych „ Zwangsarbeiterów „ . Sam widok grobów wskazuje, iż są to mogiły opuszczone przez „Ojczyznę „.

Położenie i sytuacja grobów pochowanych polskich żołnierzy 1 Dywizji Pancernej na . terenie Republiki Federalnej Niemiec.

Wszystkie groby zostały w r. 1947 przez polskie dowództwo pozostawione w kraju przeciwnika na pastwę losu, bez przekazywania choćby jakiejkolwiek dokumentacji. Jedynym świadectwem były napisy na nieraz zbutwia -łych drewnianych krzyżach. Pozostawiono wiele mogił w terenie, na polach. łąkach i przy rowach, jak np. ppor. Romana Kużnika z 24. Pułku Ułanów. Po latach został ekshumowany i spoczywa w Thuine na cmentarzu dla zmarłych robotnków ürzymusowych jako „ Nieznany „ w niewiadomym miejscu, wśród cywilów różnej narodowości i płci. Nikogo nie ionteresuje Jego los. Takich prypadków mamy wiele. Władze PRL, tak jak i Rząd na Wychodżstwie wraz z organizacjami kombatańskimi nie wykazały najmniejszego zainteresowania losem tych polegych bohaterów.

Po dziś dzień wiele rodzin nie zna miejsce pochówku swoich Bliskich. Wysoki odsetek zaginionych mogił przybliżona jest do parametrów Armii Czerwonej, a nie chowano przecież w warunkach panicznego odwrotu.

Żadna inna polska jednostka na Zachodzie nie zapomniała tak swoich Poległych. Był czas na bale, hippikę i „ pogonie za lisem „. Nasze mogiły nadal czekają na pierwszy wyraz polskiej kultury.

Mamy niemieckiej kulturze do zawdzięczenia, że nie doszło do całkowitej katastrofy.

A oto rezultaty.

+++ żadna mogiła nie posiada insygnię Wojska Polskiego a kilkadziesiąt nosi iskrypcję Wehrmachtu.

+++ występują mogiły zbiorowe z cywilami różnej narodowości

+++ żadny nagrobek nie nosi dane przewidziane przez Konwencję Genewską z 1949 r., ratyfikowaną przez Polskę

czyli stopień wojskowy, jednostki, brakuje wiele Imion ,wiele nazwisk przekręconych, nadal pseudonimy.

+++ około 300 grobów w 40 miejscach, w większości na cmentarzach dla pochowanych robotników przymusowych

różnej płci i nacji. Mogiły tam są nie oznaczone i bezmyślnie rozproszone.

+++ po dziś dzień administracja polska nie wie ile na terenie RFN mamy grobów i cmentarzy

+++ wiele rodzin nie zna dotąd miejsca pochówki swoich Bliskich

+++ nikt nie poszukuje zaginione groby . Meldunki o zlikwidowanych grobów są ignorowane.

+++ pod trawnikiem sowieckiego cmentarza jeńców w Oberlangen spoczywa kilku żołnierzy 2.Pułku Pancernego i . kilka kobiet AK z powstania warszawskiego.

+++ występują mogiły bez nagrobka oraz z kostką bruku jako nagrobek

Pozostawione w r. 1947 groby w Emsland, w większości przypadków przeniesiono na cywilne cmentarze zbiorcze nawet poza teren okupacyjny 1.Dywizji Pancernej. Cześć pozostała i przygarnięta przez niemieckie gminy. Z nielicznymi wyjątkami opieka niemiecka jest przykładna. Mimo to zaginęło kilkadziesiąt mogił. Wiele mogił została przez tutejszych spoecznych opiekunów zidentyfikowana. Tylko społecznicy przekazali gminom dokumentacją pochowanych. Stało się to możliwe po ukazaniu spisu wykonanego przez dwóch Holendrów w 1986 roku.

Każda widoczna opieka jest niemiecka - polska opieka jest niewidoczna.Nie poprawiono ani jednej kropki przy nagrobkach. A rozrzut grobów jest niesamowity --- ok. 300 grobów w 40 miejscach

Mamy cmentarze : Thuine - ponad 70 mogił, Fürstenau - 66 grobów, Dörpen - 31, Meyerhöfen - 22, Münster - 18

Na kilkanastu cmentarzach znajduje się po jednej mogile. Nawet miejscowi Niemcy nie orientują się, iż chodzi o pochowanych polskich żołnierzy. Od końca wojny bez zainteresowania.

Tylko powstanie Nekropolii wojennej dla polskich żołnierzy w RFN może zakończyć te ponure widowisko.